Górnictwo: miejsca pracy w KWB Turów nie są zagrożone
fot: Krystian Krawczyk
Naukowcy są zaniepokojeni perspektywą, która rysuje się przed górnictwem i energetyką opartą na węglu brunatnym
fot: Krystian Krawczyk
Miejsca pracy w KWB Turów nie są zagrożone. Kopalnia uruchomiła nawet dodatkowy nabór na 10 operatorów spycharek, którzy mają podjąć pracę niezwłocznie po zakończeniu rekrutacji. Akcja ratownicza w kopalni została zakończona.
- Wystąpienie osuwiska w Kopalni Turów, nie wiąże się z żadnymi zmianami w strukturze oddziału. Miejsca pracy nie są zagrożone, a kopalnia uruchomiła nawet dodatkowy nabór na 10 operatorów spycharek, którzy mają podjąć pracę niezwłocznie po zakończeniu rekrutacji trwającej do 12 października br. - poinformowała spółka PGE GiEK w środowym (5 października komunikacie).
Przypomnijmy, że akcja ratownicza z udziałem ok. 150 osób, której celem było zabezpieczenie sprzętu i infrastruktury została zakończona, a sytuacja w rejonie osuwiska, do którego doszło w nocy z 26 na 27 września, wg zapewnień spółki, ustabilizowała się.
Rozpoczęły się procedury szacowania strat oraz trwają intensywne przygotowania harmonogramu przywrócenia pełnych zdolności wydobywczych w kopalni. Sytuację na miejscu na bieżąco monitoruje zespół awaryjny, który konsultuje się z ekspertami Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Na miejscu są także inspektorzy z Okręgowego Urzędu Górniczego z Wrocławia.