Górnictwo: maszyny (jeszcze nie) zastąpią ludzi

1406790687 zbiornik sierra gorda kghm

fot: KGHM

Woda do kopalni jest doprowadzona z wybrzeża oceanu rurociągiem o długości 143 km, a jej niezbędne rezerwy składowane są w zbiorniku o pojemności 750 tys. m3.

fot: KGHM

14 tysięcy czujników sterowanych z jednego pomieszczenia będzie ułatwiać prace wydobywcze w chilijskiej kopalni KGHM-u Sierra Gorda. Automatyzacja całkowicie zmienia warunki pracy w górnictwie i zwiększa bezpieczeństwo pracujących w kopalniach ludzi.

‒ To temat, który urósł z powodu pewnej bolączki w światowym górnictwie, również w naszej firmie, a mianowicie: jak ograniczyć ryzyko, które jest związane z eksploatacją złóż zarówno na dole w kopalni, jak i przy eksploatacji powierzchniowej. Uważam, że pomóc może tylko zautomatyzowanie w większym stopniu tych procesów - ocenia Herbert Wirth, prezes KGHM Polska Miedź. ‒ Obecnie jesteśmy na etapie wdrażania tego bardzo skomplikowanego systemu. Ze względu na bezpieczeństwo pracowników i rosnące koszty pracy oraz potrzebę stworzenia atrakcyjnych miejsc pracy w przyszłości dla młodych ludzi, jest to jednak wyzwanie, które zrewolucjonizuje górnictwo.

Wirth podkreśla, że najnowszy projekt KGHM-u w Chile, czyli kopalnia Sierra Gorda, jest przykładem postępującej automatyzacji górnictwa. W odkrywce, która produkuje już miedź, a oficjalnie zostanie uruchomiona na przełomie września i października, zastosowano 14 tys. czujników. Nadzorują one wszystkie etapy wydobycia, od samej eksploatacji po wywóz koncentratu miedziowego.

Inne możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii to wsparcie w eksploatacji na przodku. KGHM już niemal całkowicie wycofał ludzi z najbardziej niebezpiecznych miejsc. Inteligentne maszyny potrafią skutecznie analizować skład skał i dostosować tempo prac do warunków. Na powierzchni można korzystać z dronów i innego typu bezzałogowych urządzeń.

Przy wdrażaniu nowoczesnych technologii wyzwaniem jest ich finansowanie, które w dużej mierze musi pochodzić ze środków własnych spółek.

‒ KGHM chce jeszcze bardziej angażować własne środki, czyli robić taki miks w finansowaniu innowacji, która z definicji na początku jest bardzo ryzykowna. Na to banki nie dadzą kredytu, więc własne środki są wskazane - tłumaczy Wirth. ‒ Same nakłady inwestycyjne na budowę zakładu górniczego możemy sfinansować poprzez tzw. project finance. Dostajemy kredyt czy obcy kapitał pod zastaw tego aktywa. Z reguły na jedną trzecią do jednej drugiej wartości aktywów możemy dostać bez problemów kapitał, reszta to oczywiście wkład własny.

Czynniki finansowe i nowoczesne technologie to jeszcze nie gwarancja sukcesu. Zwłaszcza przy projektach w odległych krajach ważne są też czynniki kulturowe. Niezbędny jest precyzyjny plan oraz określenie celów ekspansji. Wirth wylicza, że jeśli te warunki są spełnione, dużo łatwiej jest prowadzić negocjacje i wybrać sposób realizacji inwestycji. Problemem nie jest za to pozyskanie kadr. Wirth zapewnia, że polscy inżynierowie świetnie sprawdzają się zarówno przy chilijskim projekcie spółki, jak i przy inwestycjach w Kanadzie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GZM wykorzystuje AI do budowy własnych narzędzi dla transportu publicznego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia testuje nowy portal informacji pasażerskiej, który został stworzony przez wewnętrzny zespół IT przy wykorzystaniu narzędzi sztucznej inteligencji. Dzięki temu system może być rozwijany bez udziału zewnętrznego wykonawcy, a pierwsze funkcje zgłoszone przez pasażerów zostały wdrożone już kilka godzin po ich zaproponowaniu. To nie jedyny technologiczny pilotaż GZM – w październiku na przystankach pojawią się także tablice wykorzystujące technologię e-papieru.

Miłosz Motyka: Energetyka? Nie ma się czego wstydzić

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach rozpoczęła się dwudniowa konferencja Energy Days. – Europa powinna wyznaczać trendy na świecie, stawiać w przemyśle na własne technologie, aby nie uzależnić się od tych z obcych krajów – powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Masz fotowoltaikę? Od września wchodzą ważne zmiany w rozliczeniach dla klientów TAURON Dystrybucji

Od 1 września 2026 roku TAURON Dystrybucja wprowadziła obowiązkową zmianę dla właścicieli mikroinstalacji. Wszyscy prosumenci przyłączeni do sieci operatora będą od teraz rozliczani w cyklu miesięcznym. Co to oznacza w praktyce i czy wymaga jakichkolwiek działań z Twojej strony? Wyjaśniamy.

System ETS obciążył polski przemysł?

Zaktualizowana Baza emisji przemysłowych ujawnia prawdziwe bezpośrednie koszty i korzyści z systemu ETS dla polskiego przemysłu. Z danych jasno wynika, że niektóre sektory przemysłu ponosiły tylko ułamkowe koszty emisji CO2, gdyż większość uprawnień do emisji otrzymały za darmo - informuje fundacja Instrat.