Górnictwo: maszyny bez certyfikatów w Wujku-Śląsk

fot: Jarosław Galusek/ARC

To już ósma śmiertelna ofiara w tym roku...

fot: Jarosław Galusek/ARC

W kopalni Wujek-Śląsk używano maszyn bez certyfikatów wybuchowości - ujawnia Gazeta Wyborcza.

Z informacji GW wynika, że kilka miesięcy temu na dwa wyrobiska na poziomie 506 zwieziono i uruchomiono sprzęt bez certyfikatów wybuchowości.

26 maja w kopalni pojawili się kontrolerzy Wyższego Urzędu Górniczego i wyłapali, że górnicy pracują na niesprawdzonym sprzęcie. Roboty zostały wstrzymane.

Ściągnięto rzeczoznawców, którzy w trybie pilnym sprawdzili urządzenia i ostatecznie dopuścili je do pracy. Wydobycie wznowiono dopiero kilka dni temu. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie