Górnictwo: maszyny bez certyfikatów w Wujku-Śląsk
fot: Jarosław Galusek/ARC
To już ósma śmiertelna ofiara w tym roku...
fot: Jarosław Galusek/ARC
W kopalni Wujek-Śląsk używano maszyn bez certyfikatów wybuchowości - ujawnia Gazeta Wyborcza.
Z informacji GW wynika, że kilka miesięcy temu na dwa wyrobiska na poziomie 506 zwieziono i uruchomiono sprzęt bez certyfikatów wybuchowości.
26 maja w kopalni pojawili się kontrolerzy Wyższego Urzędu Górniczego i wyłapali, że górnicy pracują na niesprawdzonym sprzęcie. Roboty zostały wstrzymane.
Ściągnięto rzeczoznawców, którzy w trybie pilnym sprawdzili urządzenia i ostatecznie dopuścili je do pracy. Wydobycie wznowiono dopiero kilka dni temu.