Górnictwo: Makoszowy też mają swój zespół

Powstanie zespół analizujący sytuację kopalni Makoszowy. W jego skład wejdą przedstawiciele Polskiej Grupy Górniczej, Katowickiego Holdingu Węglowego, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, strony społecznej i Ministerstwa Energii.

Zadaniem zespołu będzie ocena realności funkcjonowania tej kopalni - poinformował w poniedziałek, 7 listopada, po zakończeniu posiedzenia branżowego zespołu trójstronnego wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski.

Wiceminister Tobiszowski przypomniał, że niezależnie od tego, w jakim kierunku potoczą się ustalenia zespołu, załoga kopalni Makoszowy ma zagwarantowaną pracę. Porozumienie z 17 stycznia 2015 r., w przypadku gdyby kopalnia nie znalazła inwestora, gwarantuje jej załodze zatrudnienie w kopalniach PGG.

- Musimy dawać czytelne sygnały pracownikom, czy pracować będą w tej, czy innej kopalni. Im wczesnej im to powiemy, tym będzie to dla wszystkich stron korzystniejsze. Trzeba podkreślić, że wraz z przechodzeniem kolejnych kopalń do SRK (następnym takim zakładem będzie część ruchu Pokój kopalni Ruda - przyp. red.) pojawia się zapotrzebowanie na pracowników, którzy już są przygotowani do pracy, a takich mamy w Makoszowach - wyjaśniał.

W opinii Tobiszowskiego podjęcie szybkich decyzji w sprawie likwidacji Makoszów byłoby pożyteczne dla pracowników kopalni, a także dla SRK i PGG. Ta druga spółka mogłaby przejąć wykwalifikowanych pracowników.

- To ważne z uwagi na rozpoczęcie procesu inwestycyjnego w polskim górnictwie, który w PGG obejmował będzie otwarcie nowych ścian w Pokoju i Bielszowicach - mówił minister.

Pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa przypomniał także, że kopalnie funkcjonujące w różnych podmiotach działają na podobnym rynku. Jego zdaniem ten rynek powinien być uporządkowany w taki sposób, aby pomiędzy producentami nie było konkurencji.

- W takiej sytuacji można skorzystać z dobrodziejstwa wzrostu cen. Z tego powodu przyszłość Makoszów powinna być rozpatrywana w kontekście funkcjonowania pozostałych producentów węgla energetycznego - stwierdził Tobiszowski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Centrum danych

PIE: Polska produkuje głównie podstawowe komponenty do centrów danych

Budowa centrum przetwarzania danych wymaga zakupu i instalacji kilkuset produktów, z których 655 określanych jest jako kluczowe, a ze wstępnej analizy wynika, że znaczna część komponentów będzie musiała być do Polski sprowadzana - uważają eksperci Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.