Górnictwo: Likwidowana kopalnia ma szanse na nowe życie zarówno w obszarze kulturalnym, jak i sferze biznesu

fot: Maciej Dorosiński

Początki kopalni Makoszowy sięgają końca XIX w.

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Makoszowy w obecnym kształcie będzie jeszcze funkcjonować przez cztery miesiące. Z ostatnim dniem roku przestanie istnieć jako oddział Spółki Restrukturyzacji Kopalń. To,c o jednak po niej pozostanie, będzie pełnić ważną rolę dla fedrujących kopalń oraz dla zabytkowej kopalni Guido. Ponadto wobec pokopalnianych obiektów i terenów poważne plany ma miasto i Muzeum Górnictwa Węglowego. Pomysłów jest bardzo wiele. Jedna z koncepcji zakłada m.in. stworzenie podziemnej trasy z wykorzystaniem wyrobisk tego zakładu.

Z obszaru kopalni znika także kawałek po kawałki zakład przeróbczy (po prawej stronie na zdjęciu). Zdjęcia: Maciej Dorosiński

- Makoszowy nie kończą swojego życia i nie zostaną zlikwidowane do przysłowiowego „trawnika”. Powstanie tu bowiem pompownia stacjonarna. W związku z tym wszystkie obiekty, maszyny i urządzenia, które będą wykorzystane do tego celu, zostaną przekazane do Centralnego Zakładu Odwadniania Kopalń w Czeladzi, znajdującego się w strukturach SRK. To on będzie obsługiwał pompownie w celu zabezpieczenia leżących w pobliżu Makoszów kopalń. Są to Sośnica - należąca do Polskiej Grupy Górniczej oraz Budryk z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Ponadto zabezpieczamy wentylacyjnie kopalnie Guido na poziomach 320 i 520 – tłumaczy Bogdan Zamarlik, dyrektor Oddziału SRK KWK Makoszowy.

Nad kopalnią przez lata górowała wieża szybu IV. Miała ona ponad 100 m. Teraz pozostało już po niej niewiele. W październiku na szybie znajdzie się już płyta zamykająca

Szacuje się, że pompownia będzie działać ok. 20-25 lat. Wszystko jest uzależnione od tego, jak długo będą fedrować zakłady, które będzie zabezpieczać. W gronie 22 obiektów, które będą służyć jej funkcjonowaniu są takie, które są wpisane na listę konserwatora zabytków i którymi jest żywo zainteresowane zabrskie Muzeum Górnictwa Węglowego.

- Na tym obszarze konieczne będzie współdziałanie CZOK, miasta i muzeum. Te obiekty mogą służyć turystom, ale będzie trzeba wydzielić trasy, które nie będą zakłócać pracy pompowni. To wszystko jest jak najbardziej możliwe z pożytkiem dla każdej ze stron – mówi dyrektor.

Po Makoszowach w sumie ma zostać 49 obiektów. Te, które nie trafią co CZOK, zostaną przekazane do Kopalń Węgla Kamiennego w Całkowitej Likwidacji, czyli oddziału znajdującego się strukturach SRK. Jak wyjaśnia dyrektor Zamarlik, tam zapadną ostateczne rozstrzygnięcia w sprawie 27 obiektów. Być może zainteresują się nimi inwestorzy lub miasto i zabrskie muzeum. Jeśli tak się nie stanie, to zostaną one wyburzone.

 Największe operacje
Cechą charakterystyczną Makoszów były gęsto zabudowane wieże szybowe. Na wszystkim górowała mająca przeszło 100 m wieża szybu IV. Po niej w zasadzie nie ma już śladu. Jej likwidacja była prowadzona z udziałem żurawia.

- Po kopalni zostaną dwa szyby. Szyb I, który znajduje się tu w centrum oraz szyb Północny – peryferyjny, który pełni rolę wentylacyjną. Są one niezbędne dla funkcjonowania pompowni – wyjaśnia dyrektor i dodaje, że na cały 2022 r. zaplanowanych było 16 wyburzeń.

- Takimi większymi operacjami są likwidacja szybu IV oraz zakładu przeróbki mechanicznej węgla. W październiku na szybie znajdzie się już płyta zamykająca. Natomiast w listopadzie z krajobrazu zniknie zakład przeróbczy, który jest likwidowany etapami – mówi Bogdan Zamarlik.

Obecnie w Oddziale Makoszowy zatrudnionych jest 168 osób. Trafią oni do CZOK lub Kopalń Węgla Kamiennego w Całkowitej Likwidacji. Część z nich też zapewne przejdzie na emerytury lub skorzysta z urlopów górniczych

- Nie przewidujemy zwolnień pracowników. Każdy z nich będzie miał zapewnioną prace, w którymś z oddziałów SRK – zapewnia dyrektor.

W Makoszowach pozostaną m.in. szyb I wraz z maszyną wyciągową oraz inna infrastruktura niezbędna do funkcjonowania pompowni

Kultura i biznes
Na temat przyszłości terenów i obiektów po Makoszowach pojawia się wiele pytań.

- Obecnie toczą się rozmowy pomiędzy SRK a miastem Zabrze i muzeum na temat tego, co można tu zrobić i jak wykorzystać te tereny i zabudowania. W zasadzie nie ma dnia, byśmy nie mieli jakiś umówionych spotkań i rozmów w tych kwestiach. Obecnie najwięcej uwagi poświęcamy właśnie obiektom, z których wspólnie miałyby korzystać CZOK i muzeum. Dynamika zdarzeń jest tu bardzo duża – mówi Konrad Stanik, mierniczy górniczy w Makoszowach. Dodaje, że muzeum i miasto ma bardzo dużo różnych koncepcji.

Jednym z obiektów, który ma pozostać po zabrskiej kopalni ma być hala sprężarek. W niej ma zostać wydzielona trasa turystyczna

- Powstało także opracowanie prof. Mariana Turka na temat zagospodarowania terenów po kopalni. To w sumie jest 70 hektarów. Należy też pamiętać, że pomiędzy działkami należącymi do kopalni znajdują się tereny po dawnej koksowni, które należą do JSW Koks – mówi Stanik. Wskazuje, że istotne dla przyszłości tych terenów jest dokonanie odpowiedniego podziału geodezyjnego.

- To jest kluczowe z punktu widzenia potencjalnego inwestora. Od tego będzie zależało jak potoczy się dalej historia tego terenu. Celem jest, aby na tym obszarze zafunkcjonował taki model kulturalno-biznesowy, w którym zachowamy część tego dziedzictwa, a jednocześnie damy możliwość rozwoju biznesu, a tym samym tworzenia nowych miejsc pracy – dodaje Konrad Stanik.

Warto odnotować, że na jednej z pogórniczych działek znalazła już nabywcę. Planuje on zbudować halę, w której będą produkowane podwozia do wagonów kolejowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kamienicy w centrum Zabrza po kopalnię Budryk - spacer z Jerzym Markowskim

Jerzego Markowskiego przedstawiać nie trzeba – dla każdego, kto choć trochę interesuje się górnictwem, to postać absolutnie ikoniczna. Były wiceminister, budowniczy i dyrektor kopalni, ratownik górniczy, założyciel Fundacji Rodzin Górniczych i najczęściej cytowany branżowy ekspert, który przez dekady współdecydował o losach polskiego węgla.

Mają zachować gotowość. Gliwickie zakłady wzmocnią polską zbrojeniówkę

Zakłady Mechaniczne „Bumar-Łabędy” w Gliwicach znalazły się wśród podmiotów objętych systemem zabezpieczenia potrzeb Sił Zbrojnych RP.

Lotnisko Muchowiec z nową płytą postojową i drogami kołowania. Inwestycja za 9,5 mln zł

Na lotnisku Muchowiec w Katowicach trwa kolejny etap modernizacji. Powstają nowa płyta postojowa dla samolotów, dwie drogi kołowania oraz drogi serwisowe. Wartość inwestycji wynosi 9,5 mln zł, a zakończenie prac zaplanowano na pierwszy kwartał 2027 roku.

Kolejne zmiany dla podróżnych na stacji kolejowej Katowice

Pasażerowie, którzy korzystają ze stacji kolejowej Katowice mają do dyspozycji sześć nowych wind. Zyskali dzięki nim łatwiejszy dostęp do kolei.