Górnictwo: likwidacja kopalni Makoszowy potrwa do 2021 r.

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Makoszowy ma zostać zlikwidowana do 2021 r.

fot: Maciej Dorosiński

Zatwierdzony został program likwidacji zabrzańskiej kopalni Makoszowy i planu działań na rok 2017 – poinformowała portal górniczy nettg.pl we wtorek (14 marca) Spółka Restrukturyzacji Kopalń SA. Ów program, zaakceptowany przez ministra energii, przewiduje, że likwidacja Makoszów potrwa do roku 2021. Cały proces ma kosztować do 490 mln zł.

- Ta kwota zawiera wszystkie elementy likwidacji, nie tylko likwidację techniczną ale wypłaty, odprawy, opłaty środowiskowe, usuwanie szkód górniczych, rekultywację terenu, podatki, niezbędne nakłady na przekierowanie wody do KWK Sośnica – wyjaśnia Witold Jajszczok, rzecznik SRK.

Z doświadczeń SRK wynika, że ostateczny koszt likwidacji Makoszów będzie niższy od zakładanego, gdyż...

- W trakcie postępowań przetargowych uzyskujemy kwoty niższe, czasami znacząco, od określonych w kosztorysach inwestorskich względnie w szacowanych kosztach zadań. Na podstawie programu są opracowywane roczne plany likwidacji, w których uszczegółowione są wszelkie zadania i prace związane z tymi procesami. Plan na 2017 r. też został już zatwierdzony, na ten rok Ministerstwo Energii przyznało SRK 77 mln zł – informuje Witold Jajszczok.

Aktualnie w kopalni Makoszowy prowadzony jest proces rozbrojenia kopalni, czyli wydobywa się na powierzchnię wszelkie maszyny i urządzenia przedstawiające jakąkolwiek wartość, choćby złomu. Ponadto prowadzone są prace związane z utrzymaniem kopalni: wentylacja, odwadnianie oraz zapobieganie niekorzystnym czynnikom związanym z zatrzymaniem kopalni.

Przypomnijmy, że Makoszowy zostały przekazane do SRK 1 maja 2015 r. Wówczas kopalnia zatrudniała 1969 pracowników. Z tej grupy z urlopów górniczych i jednorazowych odpraw skorzystało 528 osób (większość jeszcze w roku 2015, 59 osób w 2016 i 5 w 2017 roku). Ok. 1440 osób pracowało w kopalni w chwili, gdy rozpoczęty został, pod koniec ubiegłego roku proces alokacji zatrudnionych do kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Polskiej Grupy Górniczej, Węglokoksu i w ramach struktury SRK SA. Dwie trzecie pracowników kopalni nową pracę znalazło w strukturach JSW – w kopalni Knurów-Szczygłowice.

Ponad 460 osób odeszło jeszcze w roku 2016, a w tym roku kolejnych 618. Łącznie ok. 1078. Teraz w Makoszowach pracuje 359 osób.

W ubiegłym roku kopalnia Makoszowy otrzymała ok. 130 mln zł dopłat do strat produkcyjnych. Symulacje ekonomiczne dowodziły, że kopalnia nie jest w stanie funkcjonować bez dalszej pomocy ze strony państwa.

- A ponieważ kopalnia mogła korzystać z takich dopłat jedynie do końca 2016 r., konieczne było sprawne przeprowadzenie akcji polegającej na proponowaniu zatrudnionym nowych miejsc pracy. Był to element realizacji umowy społecznej zawartej 17 stycznia 2015 r., która na wypadek niepowodzenia procesów inwestorskich gwarantowała pracę wszystkim pracownikom kopalni – przypomina Witold Jajszczok.

Rodowód kopalni sięga 1890 r. Od kwietnia 1945 r., gdy Armia Czerwona przekazała częściowo zatopiony, opuszczony przez niemiecką załogę zakład władzom polskim, kopalnia nosi obecną nazwę. W okresie rozbudowy kopalni na południe doszło 28 sierpnia 1958 r. do tragicznej katastrofy. Od palnika acetylenowego, którym cięto żelazną stropnicę na poziomie 300 m, wybuchł pożar. Załoga uciekła przed ogniem, ale 20-minutowe aparaty ucieczkowe nie wystarczyły na ewakuację. Śmiertelnie zaczadziło się pod ziemią 72 górników, a 87 uległo poważnym zatruciom.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Zbrodnia w raju”. Historia porwania dziecka na Lazurowym Wybrzeżu

Popularny francuski pisarz Guillaume Musso tym razem zabiera czytelników w podróż po Lazurowym Wybrzeżu w latach 20. ubiegłego wieku. Narrację w kryminale prowadzi tak, jak robiła to Agatha Christie. Główny bohater skrupulatnie przesłuchuje podejrzanych i kieruje nas do zaskakującego finału.

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.