Górnictwo: kradzione maszyny i urządzenia trafiały do kopalni
fot: CBA
Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński potwierdził, że były prezes Bogdanki zgłosił się do CBA i przekazał pewne informacje w formie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
fot: CBA
Agenci z katowickiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali cztery osoby w związku z procederem kupowania kradzionego sprzętu przez jedną ze śląskich kopalń węgla - poinformował portal górniczy nettg.pl Wydział Komunikacji Społecznej CBA. W czasie śledztwa ustalono, że straty powstałe w wyniku tego przestępstwa przekraczają 450 tys. zł.
Jak się okazało, przedstawiciele dwóch prywatnych firm skupowali kradziony sprzęt, który w konsekwencji trafiał do kopalni. W cały proceder są zamieszane kolejne osoby, którym już wcześniej prokuratura postawiła zarzuty. To one legalizowały pochodzenie kradzionego sprzętu, wystawiając fałszywe faktury, za co pobierały prowizję.
Dostarczone do kopalni urządzenia i maszyny górnicze nie spełniały norm przydatności do działalności górniczej, nie mały także certyfikatu Wyższego Urzędu Górniczego.
Jeden z przedsiębiorców nabył kradzione maszyny i urządzenia górnicze na kwotę przekraczającą 4 mln złotych, ponadto naraził na uszczuplenie podatku VAT na ponad 1,5 mln zł.
Prokuratura Okręgowa w Katowicach postawiła zatrzymanym zarzuty paserstwa i kradzieży. Wszystkie osoby dostały poręczenia majątkowe, dodatkowo jedna z nich została objęta dozorem policji.