Górnictwo: kopalnie spokojne o krajowe zapotrzebowanie na węgiel

fot: Jarosław Galusek/ARC

Szefowie rodzimych spółek górniczych dyskutowali na sesji EKG o perspektywach energetyki opartej na węglu

fot: Jarosław Galusek/ARC

+17 Zobacz galerię

Galeria
(20 zdjęć)

W 2030 r. krajowe zapotrzebowanie na węgiel kamienny do celów energetycznych będzie zbliżone do obecnego, powyżej 55 mln ton - szacują przedstawiciele górniczych spółek, wskazując, że obok scenariuszy prognozujących spadek popytu, są i takie przewidujące jego istotny wzrost.

Perspektywy działania polskiego sektora węglowego w kontekście potrzeb krajowej energetyki i ciepłownictwa były w piątek tematem debaty IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach "Energetyka oparta na węglu". Szefowie spółek węglowych i eksperci przywoływali analizy rynkowe, które - wbrew trendowi odchodzenia od węgla - dowodzą, że polskie kopalnie mogą być spokojne o poziom popytu za kilkanaście lat.

W ocenie ekspertów, ograniczenia związane z unijną polityką klimatyczną to tylko jeden z czynników, które będą kształtowały przyszłe zapotrzebowanie na węgiel. Na spadek popytu z pewnością wpłyną również wzrost efektywności energetycznej, wyższa sprawność nowych bloków czy wzrost udziału odnawialnych źródeł w miksie energetycznym.

Z kolei projekty wykorzystania węgla na potrzeby przemysłu chemicznego, rozwój elektromobilności, kogeneracji czy perspektywa zastąpienia węglem kamiennym części wykorzystywanego obecnie w energetyce węgla brunatnego (wobec niepewności co do budowy nowych odkrywek), mogą wpłynąć na wzrost zapotrzebowania - w efekcie spółki górnicze spodziewają się stabilnego popytu.

Bogdanka - 9 mln t węgla w 2025 r.
Prezes podlubelskiej kopalni Bogdanka Krzysztof Szlaga ocenił, że podstawą prognozowania zapotrzebowania na węgiel musi być ocena przyszłego zapotrzebowania na energię elektryczną, co można szacować w korelacji do spodziewanego wzrostu PKB. Bogdanka oraz grupa Enea, do której należy kopalnia, szacuje, że polskie zużycie energii będzie rosnąć średnio o ok. 1,5 proc. rocznie - w sumie o ok. 15 proc. do 2025 roku - do poziomu ok. 190 terawatogodzin w 2025 r. i ok. 200 terawatogodzin pięć lat później.

- Zakładamy, że ten 15-procentowy wzrost zapotrzebowania na energię do 2025 r. nie wpłynie na udział w miksie energetycznym energii opartej na węglu kamiennym, który pozostanie na poziomie 45-47 proc. - ocenił prezes Szlaga, wskazując, iż analizy pozwalają na prognozę wzrostu w tym czasie udziału w miksie energii odnawialnej (z obecnych 14-15 proc. do 20 proc.), a także spadek udziału węgla brunatnego (z obecnych ok. 33 proc. do 26 proc.). Pozostałą część miksu wypełnią inne nośniki, m.in. gaz.

Według Szlagi, analizy Bogdanki i grupy Enea uwzględniają wiele elementów, m.in. skalę realizowanych obecnie i planowanych inwestycji w energetyce węglowej, wzrost sprawności nowych bloków i inne czynniki.

- Uwzględniając to wszystko, uważamy, że w perspektywie 2025 r. zapotrzebowanie na sam tylko miał energetyczny praktycznie się nie zmieni, bo ilościowy wzrost terawatogodzin, które trzeba będzie wyprodukować z węgla kamiennego, uwzględniając wzrost efektywności i inne czynniki, powoduje taki sam efekt, jeśli chodzi o wielkość produkcji - mówił Szlaga, przewidując przy tym spadek zapotrzebowania na tzw. grube sorty węgla, trafiające na rynek odbiorców komunalnych i indywidualnych.

W 2025 r. Bogdanka zamierza produkować ok. 9 mln ton węgla, przy zapotrzebowaniu grupy Enea rzędu 11 mln ton oraz popycie w promieniu 150 km od podlubelskiej kopalni szacowanym na ok. 12,5 mln ton. Oznacza to, że na tym rynku będzie też miejsce dla innych producentów. W 2032 r. Bogdanka spodziewa się pierwszego węgla z nowego pola Ostrów. Prezes Szlaga nie sądzi, aby w ciągu najbliższych kilkunastu lat na Lubelszczyźnie powstały - mimo przymiarek - nowe kopalnie, wybudowane przez prywatnych inwestorów.

Polska Grupa Górnicza - 30 mln t średniego wydobycia 
Największy polski producent węgla - Polska Grupa Górnicza (PGG) - zakłada w ciągu najbliższych 13 lat średnią roczną produkcję na poziomie 30 mln ton, przy czym - jak mówił w piątek prezes PGG Tomasz Rogala - około 2030 r. grupa spodziewa się zmniejszenia popytu (i produkcji) o ok. 2 mln ton. Według Rogali, spodziewana poprawa efektywności energetyki i zmniejszanie się rynku ciepłowniczego, wskazują, że popyt będzie spadać.

- Ta sama ilość energii będzie wymagała mniejszej ilości węgla, przy czym będzie to węgiel lepszej jakości - tłumaczył prezes.

PGG nie spodziewa się, by za kilkanaście lat na rynku powstała luka, związana ze znaczącym ubytkiem wydobycia węgla brunatnego, co może mieć miejsce, jeśli ze względów społecznych i środowiskowych nie dojdą do skutku nowe projekty w tym sektorze. "Na dziś nie mamy podstaw, żeby zakładać, że energetyka odstąpi od eksploatacji węgla brunatnego" - ocenił Rogala, według którego energetyce zapewne uda się doprowadzić do realizacji projektów w segmencie wydobycia węgla brunatnego.

Były wicepremier Janusz Steinhoff, który w końcu lat 90. był autorem największej reformy polskiego górnictwa węgla kamiennego, zaznaczył, że przyszłe zużycie węgla kamiennego w Polsce będzie funkcją m.in. unijnych regulacji w zakresie kształtu pakietu klimatyczno-energetycznego. Steinhoff ocenił, że decyzje w zakresie budowy nowych kopalń odkrywkowych węgla brunatnego powinny być podjęte jak najszybciej, ze względu na wyczerpywanie się obecnie eksploatowanych złóż. Przypomniał przy tym, że emisja zanieczyszczeń i CO2 z węgla brunatnego jest wyższa niż w przypadku węgla kamiennego.

- O tym, czy będziemy w stanie pokryć zapotrzebowanie na węgiel z własnej produkcji, zdecyduje ekonomia. Warunki geologiczno-górnicze eksploatacji i zagrożenia w polskich kopalniach powodują, że cześć polskich kopalń może nie być wystarczająco konkurencyjna, zwłaszcza uwzględniając duży udział płac w strukturze kosztów w górnictwie - ocenił Steinhoff.

Jego zdaniem polityka energetyczna państwa do 2050 r., nad którą pracuje obecnie rząd, nie będzie dokumentem precyzyjnie określającym udział nośników energii w miksie energetycznym - jego faktyczny kształt zależy m.in. od tego, czy ostatecznie w Polsce powstanie elektrownia jądrowa, jak bardzo rozwiną się odnawialne źródła energii oraz jakie będą koszty emisji CO2.

Co najmniej kilkanaście lat z węglem
Uczestnicy debaty potwierdzili, że obecne tendencje na forum unijnym mówią o odchodzeniu od węgla w energetyce, uznali jednak, że wyeliminowanie tego surowca w Polsce w perspektywie najbliższych kilkunastu lat jest niemożliwe. Dekarbonizację - jak mówili - należy rozumieć przede wszystkim jako zmniejszanie wielkości emisji dwutlenku węgla (prowadzi do tego także wzrost sprawności elektrowni węglowych), a nie narzucenie określonego miksu energetycznego.

W ubiegłym roku polska produkcja węgla energetycznego wyniosła ok. 57 mln ton. Z szacunków przedstawionych podczas piątkowej debaty wynika, że w perspektywie 2030 r. zapotrzebowanie na węgiel kamienny do celów energetycznych utrzyma się na poziomie blisko 60 mln ton, a w przypadku zmniejszania się wydobycia węgla brunatnego, może przekroczyć 60 mln ton, co otwiera drogę do zwiększenia importu.

W galerii: panel pod hasłem "Energetyka oparta na węglu" podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, piątek 12 maja 2017 r. (zdjęcia Jarosław Galusek - Trybuna Górnicza, portal górniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Katowice Airport i Politechnika Krakowska łączą siły. W Pyrzowicach przetestują technologie LiDAR

Politechnika Krakowska rozpoczyna współpracę naukową i dydaktyczną z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice. Partnerstwo ma wesprzeć rozwój, bezpieczeństwo i niezawodność infrastruktury lotniska w Pyrzowicach. Studenci uczelni zyskają natomiast możliwość odbywania praktyk i staży w jednym z najważniejszych portów lotniczych w Polsce.

Spółdzielnia energetyczna Węglokoksu stawia na rozwój

Spółdzielnia Energetyczna Węglokoks Energia SE 1 wkracza w kolejny etap rozwoju, konsekwentnie zwiększając skalę wykorzystania odnawialnych źródeł energii oraz rozszerzając grono odbiorców korzystających z zielonej energii produkowanej lokalnie.

Sklep PGG z nową funkcją. Odstąpienie od umowy online bez dodatkowych formalności

Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowe rozwiązanie w swoim sklepie internetowym. Klienci mogą teraz odstąpić od umowy bezpośrednio z poziomu Profilu Klienta, bez konieczności wypełniania dodatkowych formularzy i wysyłania pism.

1541878885 solitaire rury zat finska nord stream 2

Podejrzany o wysadzenie Nord Streamu zatrzymany w Chorwacji. Wcześniej polski sąd odmówił wydania go Niemcom

Jak informują niemieckie media Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream, zatrzymano w Chorwacji podczas zdjęć do thrillera "Snake Island" inspirowanego tym zdarzeniem.