Górnictwo: kontrola wewnętrzna w kopalni Piast

fot: Jarosław Galusek/ARC

Udokumentowane zasoby bilansowe złóż węgla kamiennego na koniec ub.r. wynosiły 48 226 mln t. Zasoby złóż zagospodarowanych stanowią obecnie 39,7 proc. zasobów bilansowych i wynoszą 19 131 mln t

fot: Jarosław Galusek/ARC

Po tym, jak katowicki dodatek Gazety Wyborczej podał we wtorek (12 marca), że dwóch trenerów GKS Piast Wola jest fikcyjnie zatrudnionych w Piaście, zarząd Kompanii Węglowej zlecił natychmiastową kontrolę.

- Kontrola trwa od rana. Trudno powiedzieć teraz, kiedy będą znane jej wyniki. Chodzi w niej o to, między innymi, by wyjaśnić, jak to było możliwe, że dwie osoby były zatrudnione na dole i nigdy nie widziały przodka - poinformował portal górniczy nettg.pl Zbigniew Madej.

Marcin Pietraszewski w Gazecie Wyborczej napisał, że trenerzy zapasów dawnego górniczego klubu, którego prezesem honorowym jest dyrektor kopalni Piast Jacek Kudela, w 2000 r. otrzymali ustną umowę, w myśl której mieli zachować zatrudnienie na dole, jeśli zajmą się szkoleniem młodzieży.

- Dyrektor Kudela twierdzi, że jest to zaszłość z czasów, kiedy Czeczott połączono z Piastem, a potem zlikwidowano. Nie tylko dyrektor, jak tłumaczy, nie widział o zatrudnieniu trenerów, ale nie wiedział o tym także szef działu kadr - dodaje rzecznik.

Na razie szkoleniowcy GKS Piast Wola są na urlopie do 16 marca. 17 marca - podkreśla Zbigniew Madej - usłyszą decyzję dyrekcji: albo wracają do pracy pod ziemią, albo składają wypowiedzenia.

Jakim sposobem trenerzy znaleźli się na kopalnianej liście płac? Odpowiedź na to pytanie będzie znana po zakończeniu kontroli wewnętrznej w kopalni Piast.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.