Górnictwo: konflikt związkowców z Makoszów z zarządem SRK

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zarząd SRK zagwarantował przygotowanie w porozumieniu ze związkami zawodowymi planów naprawczych zorganizowanej części przedsiębiorstwa kopalni Makoszowy

fot: Jarosław Galusek/ARC

W SRK narasta konflikt związkowców z kopalni Makoszowy z zarządem spółki. Związkowcy zamierzają skierować do ministra Wojciecha Kowalczyka zawiadomienie o działaniu przez zarząd SRK na niekorzyść Skarbu Państwa. Chcą w tej sprawie pojechać do Warszawy.

30 kwietnia kopalnia Makoszowy (dawniej jeden z ruchów należącej do Kompanii Węglowej kopalni Sośnica-Makoszowy) została nieodpłatnie zbyta Spółce Restrukturyzacji Kopalń. W myśl porozumienia przedstawicieli rządu ze stroną społeczną, które zawarto 17 stycznia, zarząd SRK zagwarantował przygotowanie w porozumieniu ze związkami zawodowymi planów naprawczych zorganizowanej części przedsiębiorstwa tej kopalni.

Wykonanie planów naprawczych ma być podstawą do sprzedaży zorganizowanej części kopalni na rzecz inwestorów lub stworzenia z niej spółki pracowniczej.

- Prawidłowa kolejność działań przy poszukiwaniu inwestora jest taka: najpierw plan restrukturyzacji, dopiero później rozmowy z inwestorami. I taki plan powstaje, choć moim zdaniem idzie to zbyt wolno. Właśnie dlatego podjąłem decyzje intensyfikujące te prace - tłumaczy Marek Tokarz, prezes SRK.

Tokarz wyjaśnia, że prowadzone są wstępne rozmowy z podmiotami zainteresowanymi kopalnią Makoszowy. Konieczne jest jednak określenie zakresu przedmiotu sprzedaży.

- Uczciwie trzeba też powiedzieć, że nie ma tłumu zainteresowanych zakupem KWK Makoszowy. W sytuacji, która panuje na krajowym rynku węgla i wobec informacji dochodzących z Komisji Europejskiej o ograniczaniu roli węgla, potencjalni inwestorzy w biznes węglowy stają się coraz ostrożniejsi - dodaje.

O przyszłości kopalni wiadomo tyle, że ma funkcjonować w oparciu o jedną ścianę i dwa przodki. Makoszowy już teraz nie mają problemu ze zbytem węgla, którego jakość, nota bene, uległa poprawie. Dobowe wydobycie ze ściany I-61 wynosi 3-3,5 tys. t netto, przy wykorzystaniu dwóch zmian. Ściana będzie eksploatowana do końca grudnia. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem podczas rozcinania kolejnej ściany I-63, to wydobycie ruszy tu w lutym.

Związkowcy z kopalni Makoszowy skarżą się jednak, że mimo podejmowanych przez nich prób zainteresowania kopalnią potencjalnych inwestorów, SRK ogranicza im dostęp do informacji.

- Do 16 czerwca zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa zarząd nie chciał stronie społecznej przekazywać żadnych danych. Po naszej pisemnej interwencji u ministra Kowalczyka otrzymaliśmy pismo, w którym wskazano dwóch potencjalnych nabywców kopalni. Zaproszono nas na spotkanie do siedziby SRK, na które jednak nikt nie przyszedł. Ja rozumiem, że pan prezes może być zajęty, ale posyła wtedy sekretarkę z taką informacją - oburza się Eugeniusz Kuchta, przewodniczący ZZ Ratowników KWK Makoszowy.

Nieco inny przebieg zdarzeń przedstawia Witold Jajszczok, rzecznik prasowy SRK.

- Zarząd spóźnił się na spotkanie 15 minut. Zatrzymały ich bieżące sprawy, jednak związkowcy obrazili się i wyszli. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać, to nie obrażajmy się jak dzieci o to, że ktoś się spóźnił. Związkowcy za to spóźnienie zostali zresztą dzisiaj przeproszeni. Zarząd oczywiście zdaje sobie sprawę, że rozmowy są potrzebne i jest do nich gotów. Zaproponowaliśmy zorganizowanie kolejnego spotkania w przyszłym tygodniu. Pracujemy w SRK ostro m.in. nad tym, żeby byli inwestorzy dla Makoszów - argumentuje Jajszczok.

Strona społeczna ma więcej pretensji do zarządu. Zarzuca m.in., że nie dopilnowano obłożenia stanowisk, na których wymagane są szczególne uprawnienia.

- Jeśli pozwolimy odejść dyspozytorom, którzy mają uprawnienia emerytalne, to możemy zamknąć kopalnię. Powstaje pytanie, czy zarząd myśli o realizacji programu naprawczego, czy tylko o likwidacji kopalni. W spadku po nieudanych rozwiązaniach z Kompanii Węglowej zostaliśmy z kombajnem chodnikowym KTW, którego dzierżawa kosztuje 50 tys. zł na dobę. Jeśli z pracy odejdzie w ramach osłon obsługa kombajnu, na tym sprzęcie nie będzie miał kto pracować. Naturalnym następstwem działań zarządu SRK będzie więc wystąpienie związków zawodowych z kopalni Makoszowy do osoby koordynującej proces naprawy górnictwa - zapowiada Kuchta.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.