Górnictwo: kolejna tura rozmów w KW 14 marca

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezes Tomasz Rogala ma nadzieję, że 14 marca uda się osiągnąć porozumienie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Kilka godzin trwały piątkowe (4 marca) rozmowy p.o. prezesa Tomasza Rogali i zarządu Kompanii Węglowej ze związkowcami. Przed godz. 13. media dowiedziały się, że rozmowy są trudne, ale negocjującym nie brakuje optymizmu i będą kontynuowane 14 marca.

Przypomnijmy: 11 kopalń i 4 zakłady należących dziś do Kompanii Węglowej ma najdalej do połowy roku (Ministerstwo Energii twierdzi, że nastąpi to 1 maja) mają najdalej do połowy roku przejść do Polskiej Grupy Górniczej. W Kompanii trwa spór zbiorowy. Związkowcy domagają się potwierdzenia, że tegoroczne średnie miesięczne wynagrodzenia górników nie będą niższe niż w ubiegłym roku.

Nie bardzo wiadomo, o czym mówiono w piątek (4 marca) w sali konferencyjnej na parterze w siedzibie Kompanii Węglowej. Związkowcy nie byli wylewni, a prezes Rogala ograniczył się do krótkiego oświadczenia.

Na pytanie skierowane do Bogusława Hutka, o to, jak odbiera deklaracje ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego ("związki i zarząd KW muszą wypracować formułę wynagradzaniaˮ), przewodniczący kompanijnej Solidarności odpowiedział:

- Nie wiem dlaczego pan minister tak powiedział. Minister przedstawił nam tylko ogólny zarys sytuacji. Natomiast z zarządem rozpoczęliśmy rozmowy w temacie średnich wynagrodzeń i jest otwarcie na rozmowy i będą one kontynuowane 14 marca od godziny dziesiątej. I pewnie zarząd będzie miał dużo więcej informacji, które nas też interesują.

- Mamy pełną nadzieję, że będzie podpisane porozumienie w sprawie płac na 2016 r. Potwierdzam, że jest otwarcie na rozmowy i zbliżenie naszych stanowisk. Mam nadzieję, że 14 marca dojdzie do porozumienia. Podczas spotkania przedyskutowano temat średnich miesięcznych wynagrodzeń w dwóch poprzednich latach, w kontekście obecnego roku. Dochodzimy do wspólnego stanowiska, że nie zagraża to na dzień dzisiejszy ani firmie ani przyszłej firmie (PGG - przyp. red.) - poinformował dziennikarzy Przemysław Skupin ze WZZ Sierpień 80.

Krótkie oświadczenie wygłosił prezes Rogala:

- Pierwszy etap tych rozmów jest za nami. Poznałem panów ze związków zawodowych, ludzie bardzo bezpośredni, nie ukrywają tego, co myślą. Rozmowy są trudne, ale mam nadzieję, że w kolejnych dniach, czternastego marca, będziemy dochodzić do porozumienia. Myślę, że to się uda.

W spotkaniu w Kompanii uczestniczył przez dwie godziny Krzysztof Tchórzewski (wiceminister Grzegorz Tobiszowski również). Minister energii przed spotkaniem powiedział dziennikarzom:

- Poszukujemy maksymalnych oszczędności w funkcjonowaniu spółek górniczych. W każdej z nich w tej chwili są powołane społeczne zespoły audytowe, którym przewodzą parlamentarzyści. Każdy zespół ogląda wszystkie sprawy spółki, od systemu wydobycia, po rzeczy kosztowe, wydatki i inne. Będziemy musieli złożyć to związkom - przedstawimy to wszystko i dopiero złożymy system finansowy PGG.

Audyt prowadzony jest pod kierownictwem Adama Gawędy, senatora PiS. Ma być zakończony 11 marca.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej