Górnictwo: kolejna doba strajku w JSW
fot: Jarosław Galusek/ARC
GUS zaznaczył, że przeciętne płace w lutym najbardziej wzrosły w górnictwie i wydobywaniu
fot: Jarosław Galusek/ARC
We wtorek (3 lutego) o 19.00 zostaną wznowione negocjacje pomiędzy zarządem a związkami zawodowymi Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Dzień wcześniej, w obecności mediatora Longina Komołowskiego i szefa rady nadzorczej spółki, omówiono różne warianty poprawy sytuacji spółki. Strajk trwa.
Piotr Szereda, rzecznik Komitetu Protestacyjno-Strajkowego przyznał, że rozmowy idą w dobrym kierunku. Pomimo tego strajk będzie kontynuowany, gdyż prezesem spółki wciąż pozostaje Jarosław Zagórowski. Strajkujący domagają się od samego początku protestu dymisji prezesa. Twierdzą, że odejście prezesa utoruje drogę do zawieszenia strajku i dalszych merytorycznych rozmów i ta kwestia nie podlega negocjacjom. Jak dodaje Piotr Szereda, górnicy mogą ustąpić na innych polach. Na jakich? Tego nie chciał zdradzić.
W poniedziałek (2 lutego) strajk (brak wydobycia) w kopalniach JSW trwał już szóstą dobę. Jak podają związki, ma on charakter rotacyjny i odbywa się na powierzchni - górnicy nie zjeżdżają pod ziemię i tylko część załóg zabezpiecza wyrobiska. Ponadto związkowcy protestowali też na drogach. W Pawłowicach zablokowali "wiślankę", czyli DK 81, na skrzyżowaniu z drogą wojewódzką 933, powodując spore utrudnienia w ruchu. Protesty wspierające górników z JSW rozpoczęli w poniedziałek pracownicy kopalń należących do Kompanii Węglowej i Tauronu.
W poniedziałek również grupa posłów PiS (Grzegorz Matusiak, Grzegorz Janik, Czesław Sobierajski, Grzegorz Tobiszowski) oraz eurodeputowany PiS Bolesław Piecha wystosowali do wicepremiera Janusza Piechocińskiego "Apel o rozwiązanie sporu w Jastrzębskiej Spółce Węglowej".
"Marginalizowanie sprawy, której waga wymaga natychmiastowej interwencji Rządu zasługuje na potępienie. Obecnie, kiedy sytuacja finansowa Spółki znacznie pogorszyła się, a Górnicy zostali pozostawieni samym sobie, staje się niewyobrażalnym, aby skutki kryzysu w branży węglowej przerzucane były tylko i wyłącznie na pracowników. Do tej pory Rząd stosował działania jedynie w sposób doraźny. Takie podejście nie daje podstaw do efektywnych zmian w górnictwie. Dlatego zwracamy się z apelem do Rządu o wprowadzenie rozwiązań kompleksowych dających podstawę do zrestrukturyzowania całej branży górnictwa węgla kamiennego w Polsce" - proponują opozycyjni politycy.
Komitet Protestacyjno-Strajkowy domaga się pięć postulatów. Obok rezygnacji z planów zwolnienia liderów związkowych z Budryka, zażąda odwołania zarządu JSW i powołania nowego. Związkowcy domagają się wycofania decyzji o wypowiedzeniu trzech obowiązujących w spółce porozumień zbiorowych (dotyczących deputatu węglowego, wzrostu stawek płac oraz zawartego przed debiutem giełdowym JSW), a także objęcia pracowników kopalni Knurów-Szczygłowice zasadami obowiązującymi pracowników pozostałych kopalń JSW.