Górnictwo: KGHM z brązowym medalem

fot: Maciej Dorosiński

Zgodnie z przyjętymi założeniami, KGHM planuje eksploatację złóż potasowo-magnezowych wspólnie z Grupą Azoty

fot: Maciej Dorosiński

Drużyna z KGHM Polska Miedź na podium w kanadyjskim Sudbury. Ratownicy z Węgklokoksu Kraj triumfowali w kategorii gaszenia pożaru.

Reprezentanci Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego KGHM Polska Miedź wywalczyli brązowy medal podczas X Międzynarodowych Zawodów Ratownictwa Górniczego w Sudbury Kanadzie. Wyprzedzili ich gospodarze, sięgając po złoto oraz Irlandczycy, srebrni medaliści, którzy okazali się czarnym koniem tegorocznych zawodów.

- Bardzo cieszymy się z brązowego medalu. Wygraliśmy konkurencję wysokościową i to jest dla nas kolejny powód do dumy - potwierdza Darosław Kubiak, naczelny dyrektor Jednostki Ratownictwa Górniczo-Hutniczego KGHM Polska Miedź.

Dobrze radzili sobie także ratownicy z kopalni Bobrek-Piekary, reprezentujący spółkę Węglokoks Kraj. W konkurencji gaszenia pożaru okazali się bezkonkurencyjni. Zostawili w tyle zawodników z USA i Kanady.

Niestety, naszym nie powiodło się w konkurencji mechaników sprzętu ratowniczego. Nieoczekiwanie wygrali ją Rosjanie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.