Górnictwo: KGHM wiąże nadzieje z wykorzystaniem dronów pod ziemią
fot: KGHM
Dron jest testowany w Zakładach Górniczych Polkowice-Sieroszowice
fot: KGHM
"Efekty testów dronów w kopalniach KGHM są obiecujące" - poinformowała w poniedziałek, 26 października, miedziowa spółka za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych. Dodano, że dzięki latającym kamerom komputery będą mogły wspomagać nadzór nad trudno dostępnymi, niebezpiecznymi miejscami.
Ponad rok temu w portalu netTG.pl, informowaliśmy o tym, że takie nietypowe testy rozpoczęły się w KGHM. Dron był sprawdzany w ZG Polkowice-Sieroszowice. Zachwalono wówczas, że statek bezzałogowy może operować w miejscach pozbawiony sygnału GPS. Na wyposażenie testowanego wówczas drona składała się kamera o wysokiej rozdzielczości (4K) oraz kamera termowizyjną pozwalająca na badanie nawet w całkowitych ciemnościach.
Podkreślano także unikalną budowę urządzenia. Dron otoczono bowiem wyjątkowo odporną ażurową konstrukcją, która zapobiegała uszkodzeniu podczas możliwych kolizji.
Testy w kopalni miały zweryfikować pracę urządzenia w warunkach panujących pod ziemią. Sprawdzano jego zasięg, odporność na potencjalne zakłócenia, umiejętność pokonywania szczelin pomiędzy przeszkodami, skuteczność kamer i działanie w warunkach zapylenia i wilgotności. Patrząc po komentarzu ze strony spółki dron w tych trudnych warunkach dał sobie radę.