Górnictwo: JSW z 547 mln złotych zysku po pierwszym półroczu 2019 roku

fot: Krystian Krawczyk

Analiza indeksów w ostatnich miesiącach wskazuje, że choć ceny węgla energetycznego są najwyższe od pięciu lat, wciąż jest to poniżej rekordowego poziomu z pierwszych miesięcy 2012 roku

fot: Krystian Krawczyk

W czwartek, 22 sierpnia, Jastrzębska Spółka Węglowa opublikowała wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2019 r. Z przedstawionych danych wynika, że Grupa Kapitałowa JSW osiągnęłą mniejsze przychody oraz mniejszy zysk niż w pierwszych sześciu miesiącach minionego roku. Mniejsza była też produkcja węgla i koksu.

Przychody ze sprzedaży w pierwszym półroczu wyniosły 4,697 mld zł i były mniejsze niż w analogicznym okresie minionego roku (w I półroczu 2018 r. - 4,933 mld zł). Większe były za to koszty sprzedanych produktów - w pierwszych sześciu miesiącach br. wyniosły 3,571 mln zł, podczas gdy po pierwszej połowie 2018 r. było to 3,136 mld zł. Niższy wpływy ze sprzedaży i większe koszty przełożyły się na znacznie mniejszy zysk. W pierwszym półroczu tego roku GK JSW wypracowała 547,5 mln zł zysku netto (zysk netto jednostki dominującej to 536 mln zł). Natomiast po pierwszym półroczu 2018 r. było to prawie dwa razy więcej, bo aż 1,086 mld zł (zysk jednostki dominującej wyniósł wtedy 1,078 mld zł).

Istotny wpływ na wynik finansowy miała wypłata jednorazowej nagrody pieniężnej na mocy porozumienia ze stroną społeczną, które zostało zawarte 2 lipca br. Koszt wypłaty nagrody, który obciążył wynik finansowy drugiego kwartału, łącznie wyniósł 163 mln zł. Oprócz tego, 3 lipca br. Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy zdecydowało o wypłacie dywidendy. Na wypłatę dywidendy JSW przeznaczy 200,8 mln zł, ale pieniądze pochodzą z zysku wypracowanego w minionym roku.

Kopalnie JSW wyprodukowały łącznie niewiele ponad 7 mln t węgla. To o 11,4 proc. mniej niż w pierwszym półroczu minionego roku. Produkcja koksu wyniosła 1,7 mln t i również była mniejsza niż w pierwszym półroczu 2018 r. (- 8 proc.). Nie bez znaczenia dla wyniku ekonomicznego był również udział węgla koksowego w strukturze wydobycia, który spadł bardzo wyraźnie. W pierwszym półroczu tego roku zakłady JSW wyprodukowały tylko 4,863 mln t węgla koksowego, podczas gdy w minionym roku było to 5,782 mln t. Nieznacznie wzrosła natomiast produkcja węgla energetycznego: w pierwszym półroczu tego roku było to 2,146 mln t, podczas gdy w analogicznym okresie minionego roku - 2,132 mln t.

Nieznacznie wyższe były natomiast ceny - zarówno węgla koksowego (średnia cena 700,53 zł za t, +4,2 proc. w stosunku do analogicznego okresu minionego roku) oraz koksu (1148 ,94 zł za t, + 6,6 proc.). Wydatki na inwestycje wyniosły 823,8 mln zł i były o 44,5 proc. wyższe niż w pierwszym półroczu 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.