Górnictwo: JSW uzależnia normalny poziom wydobycia od rozwoju pandemii
fot: Maciej Dorosiński
Pieniądze z JSW trafiają do 20 samorządów. Najwięcej pieniędzy dostają Jastrzębie-Zdrój, Pawłowice i Suszec, gdyż pod tymi miejscowościami prowadzona jest intensywna eksploatacja węgla. Na zdjęciu kopalnia Pniówek w Pawłowicach
fot: Maciej Dorosiński
Kiedy w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostanie przywrócony normalny poziom wydobycia? Wszystko zależy od rozwoju pandemii i tempa powrotu do zdrowia górników. Do tej pory potwierdzono tam 543 przypadki zarażenia koronawirusem.
- W miarę jak będzie rosnąć liczba pracowników, u których badania dwukrotnie dały wynik negatywny na obecność Sars-CoV-2, możliwe będzie dochodzenie do pełnych zdolności produkcyjnych kopalni – informuje Sławomir Starzyński, rzecznik JSW.
Spółka nie podaje konkretnych terminów przywrócenia pełnego wydobycia. Informuje, że jej kopalnie, w tym Pniówek, na bieżąco realizują zamówienia kontrahentów. Terminowość, jakość i wielkość dostaw do odbiorców są na najwyższym poziomie.
W samym Pniówku w Pawłowicach, który jest ogniskiem zarażeń, COVID-19 wykryto u 523 osób. 14 osób zainfekowanych koronawirusem jest w Ruchu Zofiówka, 4 w kopalni Jastrzębie-Bzie, 1 osoba w kopalni Budryk i 1 w Ruchu Borynia. Na kwarantannie przebywa 361 osób.