Górnictwo: JSW nie zrezygnuje z węgla pod Żorami

fot: Jarosław Galusek/ARC

Według przedstawicieli spółki, odstąpienie od eksploatacji węgla w tym rejonie skróciłoby żywotność kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie o około 17 lat.

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) zapowiada, że mimo negatywnej decyzji samorządu Żor, nadal będzie zabiegać o wydobycie węgla w granicach tego miasta. Stawką w sporze jest 31,5 mln ton węgla, który spółka chciałaby wydobywać od 2021 roku.

W ubiegłym tygodniu żorscy radni większością głosów odrzucili wniosek spółki o zmianę miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Nie zyskał także poparcia pomysł zorganizowania w tej sprawie referendum wśród mieszkańców. Samorząd obawia się kosztownych w naprawie szkód na powierzchni, pogorszenia atrakcyjności inwestycyjnej miasta oraz zahamowania jego rozwoju.

Rzeczniczka JSW Katarzyna Jabłońska-Bajer powiedziała w poniedziałek (3 czerwca), że sytuację zaistniałą po odrzuceniu wniosku spółki przez radnych zbadają teraz prawnicy JSW. Później zarząd firm zdecyduje o dalszych krokach. Możliwe jest np. złożenie kolejnego wniosku w tej sprawie.

- Na pewno nie możemy tej sprawy tak zostawić. Złoże węgla należy do Skarbu Państwa, a my jesteśmy zobowiązani do jego racjonalnego zagospodarowania - podkreśliła rzeczniczka. Chodzi o węgiel pozostały po dawnej kopalni Żory oraz zasoby znajdujące się w tzw. Polu Warszowickim, z wyłączeniem zasobów położonych pod terenem objętym specjalną strefą ekonomiczną.

Sporne złoże położone jest na terenie trzech miejscowości: Jastrzębia Zdroju, Pawłowic i Żor. Dwie pierwsze gminy nie zgłaszają sprzeciwu wobec planów JSW. Według przedstawicieli spółki, odstąpienie od eksploatacji węgla w tym rejonie skróciłoby żywotność kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie o około 17 lat.

Kopalnia chciałaby prowadzić eksploatację tańszą, ale powodującą szkody na powierzchni metodą "na zawał". Obecny plan zagospodarowania przestrzennego Żor nie zabrania wydobywania kopalin, ale stanowi, że pod terenami przeznaczonymi pod zabudowę eksploatacja musi być prowadzona w sposób niepowodujący odkształceń powierzchni. Według samorządu wydobycie metodą "na zawał" oznaczałoby pokrycie szkodami górniczymi 20 proc. powierzchni miasta. Według JSW wpływami eksploatacji górniczej zostanie objętych 10 proc. powierzchni, z czego 16 proc. to lasy. Obiekty i infrastruktura powierzchniowa mają być zabezpieczone przez działania profilaktyczne - zapewnia spółka.

Złoże węgla, które chce eksploatować jastrzębska kopalnia, zostało wcześniej udokumentowane; JSW ma już decyzję właściwego ministra zatwierdzającą wielkość zasobów bilansowych. Zgodnie z przepisami kolejnym krokiem było wystąpienie do samorządu o stworzenie realnych możliwości realizacji przedsięwzięcia. Uzgodnienie działalności górniczej w tym przypadku mogłoby nastąpić w trybie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. O taką zmianę kopalnia wnioskowała już w 2010 r.; teraz radni odpowiedzieli odmownie.

Bez zgody samorządu spółka nie może podjąć dalszych działań, m.in. starań o koncesję na eksploatację oraz wykonania oceny środowiskowej. Gdyby udało się załatwić formalności, techniczne przygotowania do wydobycia tego złoża potrwają kilka kolejnych lat.

JSW to największy pracodawca w regionie. W spółce pracuje ponad 2,5 tys. mieszkańców niespełna 60-tysięcznych Żor, a w całej grupie kapitałowej JSW ponad 3 tys.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.