Górnictwo: JSW chce zmienić nazwę. Zmienić może się też nazwa produkowanego przez nią surowca

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

90 proc. energii w Polsce wytwarza się z węgla kamiennego i brunatnego

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Z opublikowanego w poniedziałek, 28 grudnia w dzienniku Rzeczpospolita wywiadu z prezesem Jastrzębskiej Spółki Węglowej wynika, że Spółka rozmyśla o zmianie nazwy. Po co? Po to, by nie kojarzyć się z węglem.

- W kilka miesięcy przygotujemy projekt rebrandingu – mówi w rozmowie z „Rz” prezes Włodzimierz Hereźniak.

Zmiana nazwy ma także podkreślić, jak szerokie jest pole działania JSW.

- Nie chcemy zmieniać nazwy wyłącznie z powodów wizerunkowych. Jastrzębska Spółka Węglowa od kilku lat realizuje strategię, dzięki której stajemy się przede wszystkim producentem surowca dla hutnictwa i w coraz większym stopniu dostawcą surowców chemicznych, które powstają przy okazji przetwarzania węgla na koks. W ślad za zmianą nazwy pójdzie jeszcze większa zmiana oferty produktowej – mówi na łamach Rzeczpospolitej szef JSW.

Pomysł nie jest jednak nowy. A przynajmniej nie do końca. O pomyśle na wyrzucenie węgla z wizerunku JSW i innych producentów węgla koksowego mówił m.in. w rozmowie z Trybuną Górniczą ówczesny prezes Spółki Daniel Ozon.

- W kuluarach konferencji „Od węgla do stali” (podczas COP 24 – red.) krążyła anegdota, że na użytek Unii Europejskiej najlepiej byłoby wymyślić nową nazwę dla węgla koksowego, taką bez węgla… - pytał dziennikarz TG.

- To nie dowcip, ale realne zdarzenie! Pomysł wyszedł nie od nas, a od któregoś z urzędników UE, z którym spotykaliśmy się w ciągu minionego roku. „Po co wy nazywacie to węglem?!” - zapytał w pewnym momencie zdziwiony. „Dla mnie jest to coś jak surowiec do stali. Znajdźcie jakieś słowo, które będzie wpadało w ucho! Jak nazwiecie ten węgiel inaczej, to nie będzie nas tak bardzo kłuł po oczach! Wymyślcie coś!”. Cóż, myślimy, myślimy, ale na razie nie mamy nowej nazwy... - wyjaśniał wówczas szef JSW.

Przypomnijmy, że JSW jest największym w Europie producentem węgla koksowego. Flagowy produkt Spółki zagranicą często występuje pod nazwą węgla metalurgicznego. W obu przypadkach surowiec ma w nazwie słowo „węgiel” i jest produkowany przez Jastrzębską Spółkę Węglową.

Wygląda jednak na to, że wkrótce może się to diametralnie zmienić… przynajmniej na papierze.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.