Górnictwo: JSW chce kupić Knurów-Szczygłowice

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kopalnia Knurów-Szczygłowice powstała 01 lutego 2010 r. w wyniku połączenia dwóch kopalń Knurów i Szczygłowice (na zdjęciu) i stała się zakładem dwuruchowym z niezależnymi ciągami produkcyjnymi

fot: Jarosław Galusek/ARC

Jastrzębska Spółka Węglowa jest zainteresowana kupnem należącej do Kompanii Węglowej kopalni Knurów-Szczygłowice - podała spółka w komunikacie giełdowym.

- Zakup kopalni pozwoliłby nam zwiększyć o wydobycie. Kolejny efekt jest związany z możliwością obniżenia kosztów wydobycia. Wydaje nam się dzisiaj, że w tej kopalni możemy wydobywać węgiel koksowy taniej niż w kopalniach JSW, gdzie występują wszystkie zagrożenia naturalne i trudne warunki geologiczne. Mamy nadzieję, że jeśli transakcja się powiedzie, przesuniemy się na krzywej kosztowej niżej i wyjdziemy naprzeciw oczekiwaniom rynku węgla koksowego nie tylko w Polsce, ale też w naszym bliskim otoczeniu - komentował na gorąco informację o planach kierowanej przez siebie spółki jej prezes, Jarosław Zagórowski.

Jastrzębska Spółka Węglowa podała dzisiaj w komunikacie tzw. opóźnioną informację poufną, mówiącą o "podpisaniu w dniu 8 listopada 2013 r listu intencyjnego pomiędzy JSW i Kompanią Węglową, dotyczącego możliwości pogłębienia współpracy w odniesieniu do eksploatacji złóż kopalni węgla kamiennego Knurów-Szczygłowice oraz potencjalnego nabycia przez Spółkę zorganizowanej części przedsiębiorstwa KW obejmującej kopalnię węgla kamiennego Knurów-Szczygłowice.

"Obecnie, proces negocjacyjny pomiędzy Spółką i KW dotyczący Przedmiotu Sprzedaży jest na bardzo wczesnym etapie" - czytamy w liście, który zawiera postanowienie o wyłączności w okresie obowiązywania.

Informacji o rozmowach w sprawie kopalni Knurów-Szczygłowice nie chciał komentować Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii. O współpracy pomiędzy KW a JSW dotyczącej "lepszego wykorzystania infrastruktury", mówił natomiast 7 listopada w Sejmie wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.