Górnictwo: JSW bliżej Przedsiębiorstwa Budowy Szybów

fot: Witold Gałązka/ARC

PBSz współpracował z JSW m.in. przy szybie Bzie-1

fot: Witold Gałązka/ARC

Pod koniec grudnia Jastrzębska Spółka Węglowa oraz Primetech (dawniej Kopex) i Przedsiębiorstwo Budowy Szybów podpisały warunkową umowę sprzedaży pakietu 95,01 proc. akcji PBSz. Transakcja ma zostać sfinalizowana w pierwszej połowie br.

Szereg warunków
Umowa warunkowa została podpisana 21 grudnia. Jak podkreślają przedstawiciele wszystkich stron, aby weszła w życie musi zostać spełnionych szereg warunków zawieszających, chodzi m.in. o uzyskanie pozytywnej decyzji organów korporacyjnych JSW SA oraz zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Jeśli chodzi o zgodę na koncentrację, to JSW złożyła stosowny wniosek do UOKiK w sprawie przejęcia kontroli nad PBSz, w kilka dni po zawarciu umowy – 27 grudnia. Górnicza spółka poinformowała również w raporcie bieżącym, że 199 mln zł zapłaci w dniu zamknięcia transakcji, a pozostałe 5 mln zł najdalej w terminie trzech miesięcy po tej dacie.

Jednym z powodów, dla których Primetech sprzedaje PBSz, jest obciążenie na majątku spółki. „W wyniku transakcji sprzedaży i jej rozliczenia ekspozycja kredytowa Primetech z tytułu „Transzy B” zadłużenia finansowego zostanie całkowicie spłacona, co jest zgodne z uzgodnieniami dokonanymi w ramach Umowy Restrukturyzacyjnej zawartej pomiędzy Grupą Kopex (obecnie Primetech) oraz jej wierzycielami finansowymi.”- można przeczytać w komunikacie spółki.

- Zatrudniająca obecnie około tysiąca pracowników PBSz ma unikalne w warunkach polskiego rynku kompetencje w projektowaniu i budowie szybów. Spółka od lat realizuje złożone, skomplikowane projekty dla polskiego górnictwa. Zakup PBSz może przyspieszyć górniczej grupie JSW dostęp do nowych pokładów węgla, co będzie przekładać się na wzrost wydobycia tego surowca w ciągu kolejnych lat oraz optymalne wykorzystanie koniunktury rynkowej wpływającej na kształtowanie się cen tego surowca – wyjaśnił Bartosz Bielak, wiceprezes zarządu Primetech.

Ambitne plany
JSW potrzebuje PBSz nie tylko po to, żeby nadgonić opóźnienia w drążeniu wyrobisk poziomych potrzebnych do udostępnienia nowych złóż. Górnicza spółka ma również ambitne plany utworzenia nowych kopalń.

- Jeśli chodzi o budowę nowych szybów, to na pewno jest kwestia Bzia. Oprócz tego w grę wchodzi budowa nowego szybu i kopalni, jeśli udałoby nam się uzyskać koncesję na Dębieńsko. Tylko na początku jesteśmy w stanie pozyskiwać od strony Szczygłowic, do pół miliona ton. Natomiast większe ilości to już kwestia budowy nowego szybu. Wydobycie węgla od strony Szczygłowic i budowa nowego szybu mogłyby się toczyć równolegle. Oprócz tego praktycznie w każdej naszej kopalni musimy w najbliższych pięciu latach pogłębiać szyby. Teraz również w kopalni Zofiówka, po wypadku, który miał miejsce, będziemy musieli się koncentrować na nowym poziomie 1080. Kopalnie Pniówek, Budryk, Szczygłowice, praktycznie każda nasza kopalnia wymaga głębienia szybów i to jest jeden element. Drugi element to to, jakie kompetencje wypracował sobie w zakresie wykonywania robót chodników poziomych PBSz. Tutaj po pierwszym półroczu mamy relatywnie spory odsetek prac prowadzony firmami zewnętrznymi, który nie został zrealizowany. Własnymi robotami realizujemy te prace zgodnie z planem, natomiast te realizowane firmami zewnętrznymi odstają i to o kilkadziesiąt procent. Dlatego zakładamy, że po akwizycji PBSz to będzie dla nas duża wartość dodana, żeby nadgonić te braki. Trzeba pamiętać, że rocznie wykonujemy 70 km prac chodnikowych – mówił w drugiej połowie minionego roku na łamach Trybuny Górniczej Daniel Ozon, prezes JSW.

Szef JSW zadeklarował również, że JSW po przejęciu zamierza zwiększyć zatrudnienie w PBSz oraz rozszerzyć portfel realizowanych kontraktów zewnętrznych przejętej spółki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.