Górnictwo: Jesteśmy w sytuacji, gdzie nie stać nas na zmniejszenie wydobycia węgla - stwierdził wicepremier Sasin

fot: Maciej Dorosiński

- Obwodnice miast to przede wszystkim większe bezpieczeństwo w ruchu drogowym, to lepsze, czystsze powietrze, mniej hałasu i większa przepustowość dróg - powiedział wicepremier Jacek Sasin

fot: Maciej Dorosiński

- W najbliższych latach poziom wydobycia węgla w Polsce powinien być co najmniej utrzymany, a najlepiej zwiększony - wskazał w niedzielę wicepremier Jacek Sasin. Nie wykluczył on inwestycji w węgiel, ale - jak podkreślił - powinny mieć one pewne podstawy prawne.

Wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin był pytany w niedzielę w Programie Pierwszym Polskiego Radia m.in. o to, czy nadal aktualny jest program wygaszania pracy polskich kopalń węgla do 2049 roku.

- Nie wycofujemy się z tego zasadniczego celu (...) Rok 2049 jest dalej dla nas aktualny, on wynika zresztą z umowy społecznej ze związkami zawodowymi górniczymi. Jest tutaj akceptacja ze strony społecznej. Nie dyskutujemy dzisiaj o roku 2049, my dzisiaj dyskutujemy o drodze dochodzenia do tego roku. I tu muszą nastąpić wyraźne zmiany - odpowiedział.

Sasin wskazał, że przyjęty został harmonogram wygaszania poszczególnych kopalń w kolejnych latach, ale musi on zostać zweryfikowany.

- Dzisiaj widzimy, że jesteśmy w sytuacji, gdzie nie stać nas na zmniejszenie wydobycia węgla, a praktycznie każdego roku tego węgla mieliśmy wydobywać mniej. Dzisiaj musimy zadbać o to, żeby co najmniej utrzymać poziom wydobycia, a najlepiej w najbliższych latach w ogóle go powiększyć. Stąd również dyskusja o tych niezbędnych inwestycjach w górnictwie - wskazał.

Minister, odnosząc się do inwestycji węglowych podkreślił, że rząd powinien mieć do nich podstawę prawną, aby je ewentualnie inicjować.

Przypomniał, że do końca roku minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ma taką podstawę prawną przygotować. Chodzi o aktualizację Polityki energetycznej Polski do 2040 r (PEP2040).

Przyjęta przez rząd w lutym 2021 r. PEP2040 wyznacza ramy transformacji energetycznej w Polsce. Dokument zakłada m.in., że redukcja wykorzystania węgla w gospodarce będzie następować w sposób zapewniający sprawiedliwą transformację. Polityka opiera się na trzech filarach: sprawiedliwej transformacji, budowie zeroemisyjnego systemu energetycznego i poprawie jakości powietrza.

Zgodnie z Polityką, w 2030 r. udział OZE w końcowym zużyciu energii brutto wyniesie co najmniej 23 proc., moc zainstalowana farm wiatrowych na morzu wyniesie ok. 5,9 GW w 2030 r. i do ok. 11 GW w 2040 r., a w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę 6 bloków.

Kolejne elementy to redukcja emisji gazów cieplarnianych do 2030 r. o ok. 30 proc. w stosunku do 1990 r., a do 2040 r. - ogrzewanie wszystkich gospodarstw poprzez ciepło systemowe oraz zero- lub niskoemisyjne źródła indywidualne. Rozbudowie ulec ma infrastruktura gazu ziemnego, ropy naftowej i paliw ciekłych, przy zapewnieniu dywersyfikacji kierunków dostaw.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ile wyniesie wzrost PKB w 2026 roku? Prognoza PKO BP

Wzrost PKB w 2026 r. wyniesie 3,5 proc., a w 2027 r. spowolni do 2,8 proc. ze względu na spadek inwestycji po zakończeniu Krajowego Planu Obudowy - prognozują ekonomiści banku PKO BP.

20 nowych tramwajów do końca sierpnia na śląskich torach

Tramwaje Śląskie dostały 136 mln złotych z KPO. Pozwoli to na zakup 20 nowoczesnych wagonów. 

KGHM redukuje zasolenie wód odprowadzanych do Odry

Koncern KGHM Polska Miedź ograniczył ilość soli odprowadzanej w wodach kopalnianych do Odry i kontynuuje prace w tym zakresie. Prace nad budową instalacji odsalających są utrudnione przez zmiany poziomu mineralizacji wód - poinformował PAP rzecznik prasowy spółki Artur Newecki.

Niebezpieczne manewry na S1. Co skłania kierowców do zawracania przed tunelami?

Obejście Węgierskiej Górki na drodze ekspresowej S1 to jedna z najbardziej malowniczych tras w Polsce. Są tam imponujące estakady, mosty i tunele. I właśnie przed tunelami na tej trasie część kierowców „głupieje” – zawraca i jedzie pod prąd. Dlaczego tak się zachowują? - Znamy prawdopodobną przyczynę – informują w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.