Górnictwo: Jastrzębska Spółka Węglowa w potrzebie

fot: Krystian Krawczyk

Skarb Państwa zachowa kontrolę nad aktywami JSW

fot: Krystian Krawczyk

JSW potrzebuje ponad 1 mld zł kapitału, które będzie mogła pozyskać ze sprzedaży udziałów w swoich aktywach - poinformował dziennikarzy we wtorek (9 lutego) Grzegorz Tobiszowski, wiceminister energii.

- Nie pozwolimy upaść JSW. W związku z pogorszeniem sytuacji rynkowej musimy zweryfikować biznesplan spółki, szukać stabilniejszych rynków zbytu. Z drugiej strony ostatnia informacja z Chin nam pomaga - powiedział Tobiszowski.

Na pytanie ile JSW będzie potrzebować kapitału odpowiedział:

- Zdecydowanie ponad miliard złotych.

Przypomniał też, że planowana jest sprzedaż udziałów w aktywach spółki.

Na początku lutego Tobiszowski poinformował, że środki potrzebne na restrukturyzację i inwestycje w Jastrzębskiej Spółce Węglowej mają pochodzić m.in. od inwestorów, którzy zechcą zaangażować się w spółki z grupy JSW. Zapewnił, że Skarb Państwa zachowa kontrolę nad tymi aktywami.

Wśród aktywów, które mogłyby pomóc JSW w pozyskaniu środków, wiceminister wymienił wówczas Koksownię Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze Victoria oraz Spółkę Energetyczną Jastrzębie (SEJ). O ile jednak w dwóch pierwszych podmiotach, w przypadku powiązania z inwestorem, JSW miałaby zachować większościowe pakiety, o tyle w SEJ większość może mieć inwestor, ale z dominującym udziałem Skarbu Państwa.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że przejęciem spółki zainteresowana jest PGNiG Termika.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej