Górnictwo: jaka jest rola węgla w naszej gospodarce?

fot: ARC

Nagrodę barbórkową i czternastkę naliczać się będzie indywidualnie - podkreśla Piotr Bienek

fot: ARC

Niech sobie nikt nie wyobraża, że zgodzimy się na obniżanie wynagrodzeń o ileś tam procent. My już nie mamy sobie czego odejmować od ust. Teraz wszystko zależy od politycznych rozwiązań, bo górnictwo jest źle zarządzane i to trzeba zmienić - uważa Piotr Bienek, wiceprzewodniczący Solidarności w Katowickim Holdingu Węglowym.

Przypomnijmy, że 17 listopada zarząd KHW i przedstawiciele związków zawodowych po wielodniowych negocjacjach zawarli kompromis. Związkowcy zgodzili się na zawieszenie na trzy lata (2015-2017) części elementów Holdingowej Umowy Zbiorowej (HUZ). W zamian otrzymali gwarancje, że przez ten czas średnie wynagrodzenie w spółce pozostanie na dotychczasowym poziomie. Zawieszone zostały, m.in. uprawnienia emerytów i rencistów górniczych do bezpłatnego węgla oraz dotychczasowe zasady naliczania wypłaty nagrody z okazji Dnia Górnika i tzw. 14 pensji.

- Barbórkę wyliczało się z października. Były sytuacje, że niektórzy jak to się mówi, sprężali, w tym czasie, by mieć jak najwyższą barbórkę. Teraz to się zmienia. Podstawą do wyliczenia wysokości jest cały rok. Zatem nagrodę barbórkową i czternastkę naliczać się będzie indywidualnie.

Dotychczas 14. pensję wypłacano do 31 stycznia. Teraz, po zmianach, będzie ją można wypłacić do 4 marca. Zważywszy, że w KHW zatrudnionych jest ok. 16 tys. osób, taką prolongatę wypłat spółka może odczuć pozytywnie w swoim bilansie płatniczym.

W opinii przewodniczącego Bienka pracujący górnicy nie powinni stracić na wprowadzeniu nowych zasad naliczania nagród, składowych wynagrodzeń. Związki zawodowe w KHW, jak i jego zarząd, uważają, że obowiązek realizacji deputatów na węgiel dla emerytów powinien spełniać Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Dziś KHW wydaje deputat węglowy dla ok. 40 tys. emerytów. W najbliższy wtorek (25 listopada) strona związkowa ma debatować nad formami pomocy, z funduszu świadczeń socjalnych, adresowanymi do rencistów, emerytów i wdów po górnikach "znajdującymi się w najcięższym położeniu".

- Najważniejsze jednak jest określenie roli węgla kamiennego w naszej gospodarce. A to już sprawa dla polityków. Musimy wiedzieć, czy polski węgiel jest potrzebny i na jak długo jest potrzebny - konkluduje Piotr Bienek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.