Górnictwo: jak ożywiono kompleks przemysłowy w Ostrawie

fot: dolnivitkovice.cz (Stowarzyszenie DOV)

Zamknięte w 1998 r. hutę, koksownię i kopalnie w ostrawskich Witkowicach przekształcono w nowoczesne centrum kulturalno-edukacyjno-społeczne DOV - Dolni Oblast Vitkovice

fot: dolnivitkovice.cz (Stowarzyszenie DOV)

+11 Zobacz galerię

Galeria
(14 zdjęć)

Rewitalizacja wielkiego kompleksu przemysłowego w Ostrawie okazała się możliwa do przeprowadzenia prywatnymi rękoma - mówił w czwartek, 6 września, na Forum Ekonomicznym w Krynicy Karel Malík ze stowarzyszenia Dolní Oblast Vitkovice (DOV). - Konieczne były wizja i decyzje - akcentował.

Efektem działań prowadzonych od 2007 r. jest odbudowa i ponowne udostępnienie miejskiego kompleksu dziedzictwa przemysłowego Dolni Oblast Vitkovice - pod kątem edukacji, biznesu i rozrywki.

Dolni Oblast Vitkowice - unikatowe miejsce w Europie
Chodzi o przylegający do centrum Ostrawy zespół przemysłowy o historii sięgającej 1828 r., składający się z kopalni węgla kamiennego, koksowni oraz wielkich pieców. Było to jedyne miejsce w Europie, w którym procesy technologiczne obejmowały wydobycie węgla, przez flotację, produkcję koksu, aż po produkcję surówki żelaza. Ostatni spust surówki miał tam miejsce w 1998 r.

Jak mówił podczas poświęconego rewitalizacji panelu krynickiego Forum członek zarządu prywatnego stowarzyszania DOV Karel Malík, 20 lat temu, kiedy zamykano ostrawskie huty, jego przedstawiciele zastanawiali się, co zrobić z poprzemysłowymi terenami

Zburzyć wszystko? Niemożliwe. To dziedzictwo!
Możliwe były dwa podejścia: stworzenie muzeum ostatniego dnia tej fabryki lub zburzyć wszystko i wykorzystać teren.
- Uznano, że to drugie rozwiązanie niemożliwe, bo miejsce należy do dziedzictwa narodowego. Postanowiliśmy usunąć stamtąd te elementy, które nie były istotne z historycznego punktu widzenia, a resztę udostępnić społeczeństwu - powiedział Malik.

Postanowili stworzyć ponadregionalne centrum kulturalno-społeczne
Inicjatorem przedsięwzięcia stał się prezes Witkowic Jan Světlík. Jak mówił w czwartek przedstawiciel stowarzyszenia DOV, założeniem stało się przekształcenie przemysłowych obszarów - za pomocą wielu instytucji publicznych, członków, partnerów czy sympatyków, a także środków unijnych - w ponadregionalne centrum kulturalno-edukacyjno-społeczne.

Sale, galeria, aula na konstrukcji zbiornika gazu
Jednym z głównych elementów przedsięwzięcia była zaprojektowana przez architekta Josefa Pleskota i jego studio AP aula wielofunkcyjna Gong, utworzona na gruncie konstrukcji zbiornika gazu. Powstały tam m.in. sale na 1,5 tys. i 400 osób, galeria wielofunkcyjna, pomieszczenia konferencyjne i westybul.

Wielki piec przekształcony w wieżę widokową
Wielki piec nr 1 przekształcił się w Bolt Tower. Wytyczona m.in. na jego nadbudowie edukacyjna trasa zwiedzania prowadzi śladami produkcji surówki żelaza, dając też widok na Ostrawę i Beskidy z wysokości niemal 80 m. W dawnej VI centrali energetycznej utworzono mały świat nauki i techniki U6.

Nowoczesne centrum naukowo-techniczne i Teatr Nauki
Jedyny nowy obiekt to duże centrum naukowo-technologiczne o powierzchni ok. 14 tys. m kw. Obejmuje ono stałe interaktywne ekspozycje, nowocześnie wyposażone laboratoria, warsztaty oraz sale lekcyjne, nowoczesne kino z filmami 3D i wnętrza Teatru Nauki.

Po kopalniach Anselm i Hlubina - park, muzeum i kina
Z byłych budynków przemysłowych i administracyjnych kopalni węgla kamiennego Hlubina powstało wielofunkcyjne centrum kulturalno-edukacyjne z salami kinowymi, pokojami do prób i występów muzycznych, studio, pomieszczenia reprezentacyjne czy sale taneczne. Z kolei na przedmieściach Ostrawy na obszarze najstarszej tamtejszej kopalni Anselm działa Landek Park z największym muzeum górnictwa w Czechach.

W galerii: DOV Dolni Oblast Vitkovice, Ostrawa (zdjęcia: dolnivitkovice.cz)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem

Spojrzał górnikom w twarz. Może jesteś wśród nich?

Uznany śląski fotografik Jan Czypionka uwiecznił na zdjęciach wizerunki górników przy pracy. Mało kto trafia w te miejsca z obiektywem. Sesja pod ziemią, przy ostrym świetle lamp na górniczych kaskach, nie należy do łatwych zadań.