Górnictwo: inżynier z głową nie od parady

fot: Kajetan Berezowski

Inżynier Łukasz Bednarczyk, specjalista od transportu z kopalni Wieczorek, stworzył projekt wozu wsparcia bezpośredniego dla polskiej armii

fot: Kajetan Berezowski

Mieć takie hobby i pracować w górnictwie to prawdziwe szczęście. Łukasz Bednarczyk od najmłodszych lat interesował się maszynami i techniką.

Obecnie jest kierownikiem Oddziału Transportu Dołowego w kopalni Wieczorek w Katowicach. Już po kilku miesiącach pracy dał się poznać jako utalentowany inżynier. Jego pomysły usprawniły transport dołowy.

- Od kiedy pamiętam, zawsze miałem sentyment do przemysłu ciężkiego. Najpierw majsterkowałem, potem zgłębiałem tajniki konstrukcji maszyn i urządzeń. Lubię spoglądać na mechanizmy starych maszyn. Są dla mnie jak prawdziwe dzieła sztuki. W końcu to jest historia Górnego Śląska, a ja jestem mieszkańcem tego regionu. Dziadek też pracował w kopalni – opowiada Łukasz.

Młody inżynier, absolwent Wydziału Transportu Politechniki Śląskiej, przyznaje, że po studiach otrzymał kilka ciekawych propozycji zatrudnienia z innych branż, ale kierowany rodzinną tradycją, wybrał kopalnię. Przyglądając się bacznie organizacji pracy dostrzegł, że duży zakres robót przy remontach taboru kolei podziemnej można wykonać wykorzystując siły załogi własnej, niekoniecznie zdając się na firmy zewnętrzne. A z tym naturalnie wiążą się konkretne oszczędności.

Tłuczeń na torach
Kolejną inicjatywą, którą Łukasz Bednarczyk zgłosił kierownictwu kopalni, było wprowadzenie tłucznia na tory kolejki spągowej.

- Jestem specjalistą od transportu, więc od razu zwróciłem uwagę na niewłaściwe utrzymywanie torowiska. Dzięki zastosowaniu kamienia zwiększona zostaje stabilność torów przy znacznym ograniczeniu zawodnienia. Ale na tym nie koniec. Stwierdziwszy, że elementem najczęściej ulegającym zniszczeniu są koła wagonów, postanowiłem szukać przyczyny. No i znalazłem. To po prostu niedokładne wykonywanie złączy szynowych. Tego rodzaju drobnostki można łatwo poprawić – rzekłbym - od ręki. Wystarczy tylko chcieć i trochę się przyłożyć do pracy – podkreśla.

Pomysły Łukasza Bednarczyka przekonały kierownictwo kopalni Wieczorek. Młody inżynier mógł więc przystąpić do ich realizacji już jako szef oddziału. Powiedział sobie wówczas – nic na siłę. Najważniejsze to przekonać do siebie załogę.

- Pomalutku mobilizowałem cieśli torowych i górników z brygad remontowych do tego, aby dokładniej wykonywali swoją robotę. Tłumaczyłem i pokazywałem aż do znudzenia, aż w końcu przekonałem – opowiada.

Teraz na Wieczorku nowe torowisko układa się już przy zastosowaniu precyzyjnych urządzeń pomiarowych, podobnych do tych w kolejnictwie na powierzchni. Następnym realizowanym pomysłem będzie przytwierdzanie szyn do podkładów za pomocą wkładki ze stali sprężystej. Późniejszy demontaż torowiska, pomimo korozji, nie będzie już wymagał niszczenia przytwierdzeń torów.

Łukasz Bednarczyk stale podkreśla, że nie odkrywa żadnej Ameryki, a tylko stawia na dokładność i najprostsze rozwiązania, które potrafią przynieść spore oszczędności.

- Cenimy sobie zaangażowanie naszego inżyniera. Daje dobry przykład i potrafi doskonale porozumieć się z ludźmi – przyznaje Andrzej Mikołaj, naczelny inżynier kopalni Wieczorek.

Cele latające i opancerzone
W wolnych chwilach szef Oddziału Transportu Dołowego uwielbia kolarstwo szosowe. Na bicyklu zalicza każdego roku najwyższe w Europie przełęcze górskie w Alpach i Karpatach. Popołudniami zaś wytrwale trenuje, a wieczorami siada nad planami konstrukcyjnymi. Dopiero co zajął III miejsce w konkursie na projekt wozu wsparcia bezpośredniego dla polskiej armii. To coś pomiędzy czołgiem a wozem bojowym.

- Może niszczyć cele nisko latające, opancerzone oraz stanowiska przeciwpancernych pocisków kierowanych. Cieszę się z tej nagrody. To dla mnie kolejny duży sukces, ale do wojska nie pójdę. Zdecydowałem się na studia doktoranckie w Głównym Instytucie Górnictwa – potwierdza Łukasz Bednarczyk.

Wcześniej ukończył studia podyplomowe z dziedziny aerologii i ratownictwa górniczego.

Niewykluczone, że już niebawem rozwiązania zaproponowane przez niego zostaną zastosowane również w innych kopalniach.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Otwarcie wystawy „Nasza kopalnia” w Będzinie. Historia KWK Grodziec ocalała od zapomnienia

10 października 2026 r. w Będzinie-Grodźcu zostanie otwarta stała wystawa „Nasza kopalnia”, w całości poświęcona historii nieistniejącej już Kopalni Węgla Kamiennego Grodziec. Ekspozycja, przygotowana w Izbie Tradycji Górniczych Stowarzyszenia Gwarków Zagłębia (SGZ), powstała dzięki zaangażowaniu byłych górników i mieszkańców, którzy udostępnili prywatne pamiątki – mundury, fotografie, dokumenty i przedmioty codziennego użytku z czasów, gdy kopalnia tętniła życiem.

Dzieci sadziły krokusy w Parku św. Kingi. Wydarzenie zorganizowała kopalnia

Dzieci z wielickich szkół podstawowych zasadziły krokusy w Parku św. Kingi. Prawie 3 tysiące cebulek zniknęło w ziemi w ekspresowym tempie. Najmłodsi wieliczanie nie tylko doskonale bawili się podczas ogrodniczego zadania, ale też zdobywali praktyczną wiedzę o roślinach. Wydarzenie zorganizowała Kopalnia Soli Wieliczka.

Konkurencyjność, transformacja, bezpieczeństwo. Przemysł spotyka się w Katowicach

Katowice ponownie staną się stolicą debaty o przyszłości przemysłu w Polsce i Europie. Rozpoczęła się rejestracja na Forum Nowego Przemysłu, jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych kluczowym z perspektywy gospodarczej zagadnieniom, które odbędzie się 13-14 października 2026 r. w Międzynarodowym Centrum Kongresowym. 

Kierowcy na to czekają. Na trasie S1 powstaną nowoczesne MOP-y

Wiadomo, kto zaprojektuje Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) w ciągu starego fragmentu S1 prowadzącego do granicy państwa w Zwardoniu – poinformowała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.