Górnictwo: inwestycja w budowę kopalni Bzie-Dębina zwróci się po ośmiu latach

fot: Maciej Dorosiński

Adam Gawęda, wiceminister energii, zjechał na dół, aby sprawdzić, jak przebiegają prace i jak wygląda zaawansowanie całej inwestycji

fot: Maciej Dorosiński

+19 Zobacz galerię

Galeria
(22 zdjęć)

Jak poinformowali przedstawiciele Jastrzębskiej Spółki Węglowej, 3 mld zł zainwestowane w budowę kopalni Bzie-Dębina mają się zwrócić po ośmiu latach. W piątek, 4 października, postępy prac na dole oglądał wiceminister energii Adam Gawęda.

Kopalnia Bzie-Dębina, która wciąż ma status zakładu „w budowie” w symboliczny sposób została otwarta w ostatnim tygodniu września. Wtedy też nową nazwę Jan Paweł otrzymał drążony w ostatnich latach szyb (wcześniej 1 Bzie), który umożliwia zjazd na poziom 1110 m. Przełomem był również montaż w ostatnich dniach kubłoklatki (oprócz szoli w rurze szybowej można także zamontować górniczy kubeł służący do transportu materiałów), która umożliwia swobodny zjazd ludzi na dół. Dzięki temu prace przy uruchomieniu kopalni mają ruszyć pełną parą. Do tej pory, aby dostać się w rejon nowej kopalni górnicy musieli wyruszyć z Zofiówki spod szybu II i pokonać 5,5 km wyrobiskami dołowymi. Cała droga w jedną stronę zajmowała ok. dwóch godzin, teraz dzięki montażowi kubłoklatki skróciła się do mniej niż pół godziny.

W piątek, 4 października, nową kopalnię odwiedził wiceminister energii Adam Gawęda, któremu towarzyszył m.in. Tomasz Śledź, wiceprezes JSW ds. technicznych.

- Inwestujemy w nowe złoże, bo chcemy poszerzać naszą bazę zasobową. Wydobywamy obecnie 15 -16 mln t węgla, a w przyszłości chcemy wydobywać 18 mln t. Bzie jest bardzo ważnym elementem tej strategii. W 2030 r. nowa kopalnia pomoże nam wydobyć o 2 mln t węgla więcej – zaznaczył wiceprezes Śledź. Jak przypomniał na inwestycję związaną z budową nowej kopalni JSW do 2030 r. zamierza przeznaczyć ok. 3 mld zł. - Już w 2022 r., kiedy uruchomimy pierwszą ścianę , popłynie węgiel i będziemy mieć pierwsze zyski. Natomiast cała inwestycja warta 3 mld zł zwróci się po ośmiu latach. Po tym okresie kopalnia będzie już przynosiła czysty zysk – dodał wiceprezes JSW.

Adam Gawęda, wiceminister energii, zjechał na dół, aby sprawdzić, jak przebiegają prace i jak wygląda zaawansowanie całej inwestycji. - Żeby podejmować odpowiedzialne decyzje trzeba poznać realia na dole. Analizowaliśmy mapy, zakres zaawansowania inwestycyjnego i czas realizacji. Jestem pozytywnie zaskoczony tym, że prace na dole nabrały naprawdę bardzo dużego tempa – ocenił wiceszef resortu energii. - To jest bardzo ważna inwestycja. Zwróćmy uwagę, że JSW, aby być liderem w produkcji węgla koksowego musi podnosić potencjał wydobywczy i musi wejść w nowe rejony eksploatacyjne. Dziś na Bziu-Dębinie pracuje kilka brygad dodatkowo. Zostały skierowane dodatkowe siły do realizacji tego ważnego projektu, co ma ogromne znaczenie, bo plan zakłada, że pod koniec 2022 r. ma zostać uruchomiona pierwsza ściana – dodał Gawęda.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.