Górnictwo: inwestowanie po polsku

fot: Jarosław Galusek/ARC

Uczestnicy sesji "Nowe projekty wydobywcze w Polsce" opowiedzieli o swoich doświadczeniach związanych z realizacją inwestycji

fot: Jarosław Galusek/ARC

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Co utrudnia realizację inwestycji w Polsce? - z takim pytanie zmierzyli się w czwartek (8 maja) uczestnicy sesji "Nowe projekty wydobywcze w Polsce", która odbyła się w ramach Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Jej uczestnicy uznali, że w grupie największych problemów dla inwestorów znajduje się: brak stabilnego prawa, nadmierna fiskalizacja, biurokracja oraz samorządy.

W dyskusji uczestniczyli: prezes Kompanii Węglowej Mirosław Taras, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski, prezes Kopeksu Józef Wolski, prezes MiedziCopper Corporation Lyle Braaten, prezes United Oilfield Services Dennis McKee, partner Ernst & Young Mateusz Pociask, dyrektor zarządzający San Leon Energy Paweł Chałupka oraz były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski. Moderatorem dyskusji był były wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff.

W pierwszej kolejności swoimi doświadczeniami w Polsce w zakresie inwestycji podzielili się przedstawiciele firm zagranicznych.

- Kiedy przybyliśmy do Polski nie było podatków od miedzi i srebra. Sytuacja wówczas była korzystna. Rok po naszym przybyciu pojawiła się ustawa, która była zaprojektowana z myślą o KGHM i załataniu dziury budżetowej - powiedział Lyle Braaten.

- Ustawodawstwo zabiło pewne inwestycje. Inwestor musi mieć świadomość stabilności, by mógł odzyskać zainwestowane środki. Polska w ten sposób straciła wiele kluczowych inwestycji. Wasz kraj nie może odstraszać firm w ten sposób, tym bardziej, że macie świetlaną przyszłość jeśli chodzi o gaz łupkowy i metan pochodzący ze złóż węgla kamiennego - stwierdził Dennis McKee.

Na temat fiskalizacji wypowiedział się także Mateusz Pociask.

- Wysoki poziom opodatkowania jest problemem dla nowych inwestycji. Przez takie rozwiązanie czas zwrotu wydłuża się do 30 lat.

Swoje uwagi na temat projektów wydobywczych w górnictwie węgla kamiennego wyrazili natomiast prezes Mirosław Taras, prezes Jarosław Zagórowski, prezes Józef Wolski oraz Jerzy Markowski.

- Bogdanka jest sztandarowym przykładem, że jednym z najistotniejszych czynników, kiedy decyduje się ktoś na inwestycje surowcową, jest doskonałe rozpoznanie złoża i umiejętności dokładnego wyliczenia kosztów inwestycji i kosztów funkcjonowania - zaznaczył prezes Taras, który dodał, że niestabilność prawa zniechęca do inwestowania.

- Uzyskanie zgody środowiskowej na eksploatację to droga przez mękę. Już od najniższych szczebli, aż po Ministerstwo Środowiska. To jest tak skomplikowany i długotrwały proces, że uzyskanie tego pozwolenia środowiskowego często trwa 2 lata, kiedy międzyczasie można by wybudować szyb - argumentował prezes Kompanii.

Prezes Zagórowski przedstawił natomiast relacje pomiędzy spółkami górniczymi a samorządami. Przedstawił m.in. kwestię opodatkowania wyrobisk oraz tego jak gminy mogą wpływać na procesy inwestycyjne.

- System samorządowy tworzył się w ostatnich latach. Niestety nie analizowano jak system prawa samorządowego ma się do prawa w oparciu, o które my prowadzimy inwestycje i wydobycie. Często zdarza się tak, że o tym czy będziemy realizować inwestycje decyduje wójt gminy i może ją zablokować, bo ma taką moc - stwierdził prezes JSW.

- Zgody na inwestycje na szczeblu samorządowym otrzymujemy po kilku latach. Musimy przy tym zdać sobie sprawę, że inwestycje w górnictwie realizuje się długo. Budowę kopalni szacuje się na 8-10 lat, a okres zwrotyuto ponad 20 lat. Jeżeli mamy do czynienia z niestabilnym systemem prawnym to ryzyko podjęcia takiej inwestycji jest rzeczywiście bardzo duże - podkreślił prezes Zagórowski.

Swoimi doświadczenia w zakresie realizacji dużej inwestycji podzielił się natomiast prezes Kopeksu Józef Wolski. Kierowana przez niego spółka zaangażowała się w budowę kopalni Przeciszów.

- Zanim wyda się pierwszą złotówkę trzeba być pewnym, że inwestycja może być realizowana społecznie. Dlatego nasze pierwsze nasze kroki były skierowane do gmin. Naszą kopalnię budujemy w trzech gminach: Przeciszów, Polanka, Oświęcim. Dopiero wtedy kiedy byliśmy przekonani, że jest ogromne poparcie społeczne dla tego projektu postanowiliśmy przystąpić do jego realizacji - zaznaczył prezes Wolski i dodał, że kolejnym elementem, na który bacznie zwracano uwagę była jakość złoża.

Bardziej optymistycznie kwestie inwestowania w projekty wydobywcze w Polsce przedstawił były wiceminister gospodarki Jerzy Markowski.

- Jeżeli ktoś widzi przed inwestowaniem w Polsce same problemy to powinien spróbować to zrobić za granicą. Proszę mi wierzyć to są niewyobrażalne problemy. Mam doświadczenie z ostatnich kilku lat, zwłaszcza z Azji. Naprawdę porównując, to jesteśmy Eldoradem jeśli chodzi o sprzyjanie inwestycjom.

W galerii: Sesja "Nowe projekty wydobywcze w Polsce". Katowice, 8 maja 2014 r. (zdjęcia: Jarosław Galusek - portal górniczy nettg.pl) 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.