Górnictwo: Indie szansą dla polskich firm?

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Prawdopodobnie 20 mln ton węgla Coal India będzie musiała importować w 2014 roku

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Rynek indyjski jest ogromną szansą dla polskich firm, m.in. w przemyśle górniczym i handlu. To nie jest kurtuazja, ale pewna logika rozwoju gospodarczego Indii - powiedział dziennikarzom w Mumbaju wiceminister rozwoju Radosław Domagalski.

W Indiach przebywa polska misja gospodarcza, której przewodniczy wicepremier Piotr Gliński.

Jak powiedział Domagalski, niedawno rząd Indii zliberalizował przepisy dotyczące powstawania sklepów wielkopowierzchniowych. To jego zdaniem zrewolucjonizuje rynek dystrybucji w tym azjatyckim kraju. - Będzie to powodowało powstawanie zagranicznych sieci dystrybucyjnych, ale warunek jest taki, że 50 proc. produkcji ma pochodzić z rynku lokalnego - powiedział.

Jak dodał, ponieważ indyjskie firmy cały czas jeszcze uczą się łańcucha dostaw, a współpraca z sieciami marketów będzie dla nich wyzwaniem, to spore szanse dla europejskich, także polskich, firm będzie miało ulokowanie tam produkcji i dostarczenie towarów do sieci handlowych.

- Cały czas dystrybucja w Indiach jest dużym problemem przy wchodzeniu na ten rynek. W wielu branżach udział segmentu niezorganizowanego jest procentowo czynnikiem dominującym. W niektórych branżach nawet ten rynek niezorganizowany - jak bazary czy handel na ulicy - to nawet 60-70 proc. sprzedaży. Wejście sieci handlowych zmieni ten rynek i stworzy nowe szanse - powiedział.

Jak podkreślił wiceminister, inwestorzy indyjscy są aktywni. - Mamy sporo inwestorów zarówno w sektorze BPO, jak również w IT, w przemyśle. Myślę, ze nasi partnerzy z Indii są zadowoleni jeśli chodzi o poziom inwestycji i zagranicznych i my ich niezmiennie do tego zachęcamy - powiedział.

Dodał, że na rynku indyjskim ważną role pełnią pośrednicy lokalni, którzy są importerami. - Konieczne jest zakładanie przedstawicielstw lokalnych. To z pewnością pomaga dotrzeć bliżej do klienta końcowego. Z perspektywy polskiej przepisy prawa i praktyka biznesu w Indiach jest pewnym problemem. Jest to kultura biznesu odmienna od naszej, europejskiej. Pojawia się cały szereg barier, ale też rolą administracji publicznej jest zbieranie informacji o tych barierach - powiedział.

Jego zdaniem istnieje też szansa na więcej polskich inwestycji w Indiach. - Pan premier (Narendra) Modi ogłosił bardzo ambitny plan liberalizacji przepisów podatkowych. Ma być ujednolicony VAT. Indie są krajem wewnętrznie bardzo zróżnicowanym, jeśli chodzi o prawo, procedury administracyjne. Zmieniają się na lepsze, jeśli chodzi o ułatwienia dla biznesu. To się dzieje obecnie. Jest bardzo ambitny plan korytarza Mumbaj-New Delhi, będzie to bardzo uprzemysłowiony obszar gospodarczy. To też szansa dla polskich firm - powiedział.

Dodał, że potencjalnym sektorem współpracy gospodarczej może być również sektor górniczy. - Jeszcze w lutym przyjedziemy tu raz jeszcze z misją handlową z branży górniczej i wydobywczej. To jest taki wstęp. Poruszymy te najważniejsze sprawy, które nasi przedsiębiorcy mają do załatwienia tu, w Indiach - zaznaczył.

- Niezmiennie podtrzymuje, że rynek indyjski jest ogromną szansą dla polskich firm, To nie jest kurtuazja, ale pewna logika rozwoju gospodarczego Indii - ocenił. Dodał, że jest to kraj, który przechodzi proces gwałtownej industrializacji. - Przewidziano duże programy inwestycyjne, które mają pobudzać tę gospodarkę - podsumował.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.