Górnictwo: hasztag dla pracowników JSW

#popracyzostańwdomu – takim hasztagiem Jastrzębska Spółka Węglowa zachęca swoich pracowników do ostrożności i rozsądku w życiu prywatnym podczas trwającej pandemii koronawirusa. O akcji portal netTG.pl poinformowały służby prasowe JSW. 

- Nie każdy może pracować zdalnie, to niewykonalne zwłaszcza w górnictwie – mówi Patrycjusz Polak, kierownik Zespołu BHP w JSW. To on wraz z córką Lilianną wpadli na pomysł hasztaga #popracyzostańwdomu. 

– W czasie wspólnej zabawy doszliśmy do wniosku, że warto taki hasztag zrobić dla nas, dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej – dodaje Polak .

Zakłady górnicze nie mogą zaprzestać działalności, m.in. ze względu na warunki górniczo-geologiczne. W JSW po decyzjach sztabu kryzysowego wprowadzono liczne obostrzenia, dotyczące zakazu wstępu osób postronnych na teren spółki, badania temperatury ciała pracowników rozpoczynających pracę, trzyzmianowy system pracy oraz dezynfekcję kluczowych obszarów w poszczególnych zakładach. To jednak nie wystarczy.

– Bezpieczeństwo zależy przede wszystkim od pracowników, dlatego apeluję: dbajcie o siebie, bo tylko wtedy uratujemy miejsca pracy i zdrowie nas wszystkich. Odpowiedzialne zachowanie poza pracą chroni nas przed zarażeniem w pracy – mówi Artur Dyczko, wiceprezes JSW ds. operacyjnych i technicznych, który kieruje pracami sztabu.

Hasło #popracyzostańwdomu jest promowane od kilku dni na kanałach społecznościowych JSW SA.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.