Górnictwo: gwarkowie u żłóbka w Katowicach-Panewnikach

fot: Maciej Dorosiński

Muzycy w niezwykłej scenerii katowickiej bazyliki, w której znajduje się słynny żłóbek, zaprezentowali repertuar kolędowy w aranżacji Andrzeja Marko

fot: Maciej Dorosiński

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Najpiękniejsze polskie kolędy w wykonaniu orkiestry symfonicznej Polskiej Grupy Górniczej i solistów w czwartkowy wieczór, 30 stycznia, zabrzmiały w Bazylice pw. św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia NMP w Katowicach-Panewnikach. Górnicze Kolędowanie już po raz drugi zorganizowała PGG oraz Klasztor Franciszkanów znajdujący się przy bazylice.

Kolędowanie rozpoczęło się od nabożeństwa, któremu przewodniczył biskup pomocniczy katowicki Grzegorz Olszowski. 

Wiernych przybyłych do bazyliki przywitał proboszcz o. Alan Rusek, który zaznaczył, że kościół w Panewnikach "na węglu stoi" w związku z niedalekim sąsiedztwem kopalni Wujek.

Wławach zasiedli m.in. dyrektorzy kopalń należących do PGG, pracownicy spółki oraz parafianie. Za oprawę muzyczną mszy odpowiadała orkiestra górnicza kopalni Mysłowice-Wesoła pod dyrekcją Mirosława Kaszuby. 

Po mszy odbył się koncert kolęd. Wystąpiła w nim orkiestra symfoniczna Polskiej Grupy Górniczej składająca się z ponad 40 instrumentalistów. Dyrygował nią Grzegorz Mierzwiński. Wraz z orkiestrą wystąpili soliści. 

Muzycy w niezwykłej scenerii katowickiej bazyliki, w której znajduje się słynny żłóbek, zaprezentowali repertuar kolędowy w aranżacji Andrzeja Marko. Utwory te pochodziły z płyty „O gwiazdo betlejemska", którą zespół kopalni Staszic pod dyrekcją Grzegorza Mierzwińskiego zarejestrował w studio Polskiego Radia Katowice w 1999 r.

Nagranieuzyskało status Złotej Płyty, nadany przez Związek Producentów Audio Video (ZPAV). Warto dodać, że był to pierwszy na świecie przypadek, gdy orkiestra górnicza zdobyła taki laur.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.