Górnictwo: Greenpeace chce kupić i zamknąć niemieckie kopalnie

fot: Krystian Krawczyk

Niemcy propagują odnawialną energię, ale nie rezygnują z tej tradycyjnej

fot: Krystian Krawczyk

Organizacja Greenpeace zapowiedziała, że zacznie kupować kopalnie węgla i elektrownie węglowe w posiadaniu szwedzkiej grupy energetycznej Vattenfall we wchodnich Niemczech - donosi portal górniczy mining.com.

Działacze Greenpeace wysłali list z propozycją biznesową do amerykańskiego banku Citigroup.

Prawdziwym celem tego szokującego przejęcia największych w Europie przedsiębiorstw węglowych - objaśniają komentatorzy - jest doprowadzenie do zamknięcia zakładów. Nowym właścicielem nie zostałby Greenpeace, lecz specjalna dobroczynna fundacja, którą opłacałyby firma Vattenfall i rządy Niemiec oraz Szwecji. Miałaby ona nadzorować szybki proces likwidacji kopalń i sześciu towarzyszących im elektrowni.

Greenpeace szacuje, że wygaszenie kopalń i rekultywacja terenów odkrywek kosztowałaby ok. 2 mld euro. Cena zakupu przedsiębiorstw jest nieznana, wiadomo za to, co o niej myślą ekologiści:
- Nie mamy zamiaru wydać na kopalnie ani grosza, nie są one nic warte - powiedział lider Greenpeace Energy Nils Mueller.

Vattenfall planował utrzymywać kopalnie w Niemczech jeszcze przez ok. 15 lat, mimo nieprzychylnych reguł polityki klimatycznej i spadających cen paliwa na rynku. Ostatnio jednak szwedzki koncern nie wykluczał sprzedaży, chcąc pozbyć się balastu w Niemczech (oraz Danii i Finlandii). Zieloni przekonują, że Energiewende (rewolucyjne przejście od konwencjonalnych do odnawialnych źródeł energii w Niemczech) przysporzy miejsc pracy w OZE, przy składowaniu dwutlenku węgla, zamianie prądu na gaz i temu podobnych technologiach. Vatennfall zatrudnia we wschodnich Niemczech ok. 8 tys. pracowników a region i tak został już mocno dotknięty przez bezrobocie. Dlatego władze Brandenburgii i Saksonii bardzo wspierają przedsiębiorstwa górnicze. Propozycja obrońców klimatu zaczyna już wzbudzać silny opór tych, którzy boją się bezrobocia.

Vattenfall jest o dziwo zainteresowany pomysłem Greenpeace'u:
- Czekamy na wszystkie poważne propozycje - skwitowała Sabine Froning, rzeczniczka Vattenfalla ofertę Greenpeace'u, pokreślając, że gdyby doszło do sprzedaży, będzie ona "otwartym procesem" (co sugerowałoby przetarg dla chętnych kupców).

Kopalnie odkrywkowe węgla brunatnego od dawna są przedmiotem sporu między działaczami ochrony środowiska, władzami, przemysłem a ludnością miejscową. Niemcy rozwijają eksploatację węgla i gotowi byli przenosić całe miejscowości, pieczołowicie odtwarzając ich roślinność i stare zabytkowe budynki. Z tego powodu na niszczenie swej kultury i tradycji utyskuje słowiańska mniejszość Serbołużyczan. Po upadku komunizmu w NRD odkrywki zostały na jakiś czas porzucone, ale potem zaczęto prężne wydobycie, które zabezpiecza produkcję energii elektrycznej, która staje się w Niemczech niezbędna w coraz większych ilościach. Krytycy węgla brunatnego dodają, że zanieczyszczenia z tego paliwa są znacze wyższe niż z węgla kamiennego i zaprzeczają idei Energiewende.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.