Górnictwo: fundusz UE dla regionów poprzemysłowych uzgadniany z Brukselą

fot: Maciej Dorosiński

Zgodnie z przyjętym przez rząd programem łączna maksymalna wartość pomocy publicznej dla sektora górniczego w latach 2016-2018 to ponad 7,2 mld zł, z czego ok. 3,3 mld zł to koszty redukcji zdolności produkcyjnych kopalń. Na zdjęciu kopalnia Kazimierz-Juliusz, której likwidacja ma zakończyć się w 2018 r.

fot: Maciej Dorosiński

Do końca 2018 r., może w 2019 r. chcemy wypracować z Komisją Europejską program wsparcia dla terenów poprzemysłowych - powiedział w poniedziałek, 12 lutego, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Jak dodał, fundusz ma "zazębiać się" z trwającą restrukturyzacją górnictwa.

Chodzi o powstającą przy wsparciu wiceprzewodniczącego KE ds. unii energetycznej Marosza Szewczowicza unijną inicjatywę nazywaną "Platformą dla regionów górniczych w okresie transformacji". Wartość inicjatywy wstępnie oszacowano na ok. 2 mld euro (dla wszystkich uczestniczących w niej krajów), z czego połowa pochodziłaby z funduszy unijnych, a połowa - z krajowych.

Zainaugurowane w grudniu 2017 r. unijne przedsięwzięcie ma wspierać regiony górnicze w transformacji strukturalnej, dywersyfikacji gospodarczej, wykorzystywaniu technologii odnawialnych źródeł energii, eko-innowacjach i zaawansowanych technologiach węglowych.

We wtorek spotkanie robocze w Katowicach
Zgodnie z wcześniejszymi informacjami, kolejne rozmowy o funduszu miały odbyć się wiosną tego roku w Katowicach. W poniedziałek wiceminister energii poinformował, że robocze spotkanie w tej sprawie zaplanowano tam na wtorek.

Mówiąc o istocie pomysłu na fundusz, Tobiszowski wskazał, że wiąże się z problemem wynikającym z trwającej w Polsce restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego - pozostających w związku z tym wielu miejscach do zagospodarowania i gospodarczego ożywienia poprzemysłowych gruntów.

- Unia Europejska podeszła do tego racjonalnie, uznając, że na przykładzie Śląska można przygotować programy, jeśli chodzi o przedsięwzięcia, ale też ścieżki finansowania - i wdrażać to np. w Rumunii, Bułgarii, niekoniecznie na tereny pogórnicze, ale też inne poprzemysłowe - wyjaśnił wiceminister.

Wskazał, że obecne prace dotyczą m.in. ścieżek finansowania, wykorzystujących rozproszone w Unii Europejskiej potencjalne instrumenty finansowe. W Komisji Europejskiej - według relacji wiceszefa Ministerstwa Energii - trwa dyskusja nad przygotowaniem środków na ten cel.

Dotacje i pożyczki, ale tylko na konkrety
- Prawdopodobnie będą one dedykowane w dwóch formułach: dotacji i pożyczki. Będziemy musieli prawdopodobnie też zbudować tu jakąś pulę, a także operatora finansowego. I ważne jest, abyśmy umieli wymyślić przedsięwzięcia, które będą mogły być wsparte tymi środkami - zaznaczył Tobiszowski. Dodał, że choć będą one z zasady dotyczyły terenów znajdujących się w Spółce Restrukturyzacji Kopalń, kluczowy ma być charakter projektów i pomysł.

Ocenił, że "świetnym przykładem" jest opracowywana w Jastrzębskiej Spółce Węglowej koncepcja uruchomienia - w oparciu o infrastrukturę przekazanej do SRK kopalni Krupiński - elektrowni szczytowo-pompowej.

Dofinansowane z funduszu przedsięwzięcia mają bowiem, na gruncie dotychczasowych ustaleń, spełniać założenia realności - nie wiązać się z badaniami bez wdrożenia, lecz z efektem gospodarczym, ekologicznym, wypracowanymi technologiami czy miejscami pracy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.