Górnictwo: fundusz ma być buforem bezpieczeństwa dla JSW

fot: Maciej Dorosiński

Ostateczne decyzje w sprawie referendum strajkowego mają zapaść w przyszłym tygodniu

fot: Maciej Dorosiński

Jastrzębska Spółka Węglowa w ciągu najbliższych czterech tygodni chce wybrać towarzystwo funduszy inwestycyjnych, które poprowadzi fundusz stabilizacyjny JSW. Spółka zamierza ulokować w nim 1,2-1,5 mld zł - podał pełniący obowiązki prezesa JSW Daniel Ozon.

- Za dwa tygodnie będziemy mieli gotową specyfikację warunków, jaką roześlemy do wszystkich towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI), które będziemy mieli na liście, a w ciągu czterech tygodni chcemy zamknąć całą procedurę wyboru TFI - powiedział prezes w piątek (6 października) PAP, precyzując, iż specyfikacja zawiera m.in. spis kryteriów, jakie musi spełniać fundusz.

Chodzi m.in. o określenie, w co TFI musi lokować powierzone środki, na jakich warunkach będzie umarzać jednostki funduszu itp. Warunki działalności funduszu będą jeszcze dyskutowane z radą nadzorczą JSW.

Jak powiedział Ozon, listę towarzystw, do których JSW roześle specyfikację dotyczącą funduszu, i spośród których zamierza wybrać partnera, przygotowuje współpracujący ze spółką doradca.

- Na listę przygotowaną przez doradcę trafią TFI odpowiednie pod względem wielkości aktywów, wyników zarządzania, historii zarządzających, czy braku kwestii spornych w Komisji Nadzoru Finansowego - wyjaśnił prezes, oceniając, że specyfikacja trafi prawdopodobnie do maksymalnie ok. 10 podmiotów.

- Chodzi nam o wybranie stabilnego partnera, z dobrą historią i z dobrymi wynikami - powiedział Ozon. Spółka chce wybrać partnera w ciągu dwóch tygodni po rozesłaniu specyfikacji do TFI - najdalej do początku listopada. Efektem ma być stworzenie FIZ-u, czyli Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego, dedykowanego tylko na potrzeby JSW.

Ozon potwierdził, że spółka rozważa zwiększenie wartości funduszu stabilizacyjnego, tworzonego na wypadek dekoniunktury, z anonsowanych wcześniej 1,2 mld zł do 1,5 mld zł.

- Zastanawiamy się, czy nie podwyższyć kwoty do 1,5 mld zł - mówimy o widełkach między 1,2 a 1,5 mld zł, później ustalimy ostateczną kwotę - powiedział prezes.

Fundusz stabilizacyjny ma być dla spółki swoistym "buforem bezpieczeństwa" na wypadek dekoniunktury na rynku. Ma to być fundusz dający gwarancję pewności inwestycji, inwestujący w bezpieczne instrumenty - lokaty gotówkowe, obligacje czy bony skarbowe. Mają to być tzw. instrumenty płynne, aby spółka miała dostęp do zgromadzonych w funduszu środków, gdy np. - w okresie dekoniunktury - potrzebowałaby ok. 300 mln zł miesięcznie, by zapewnić wypłaty i środki na inne pilne płatności.

Pomysł stworzenia funduszu stabilizacyjnego wynika z faktu, iż kondycja JSW w dużej części jest uzależniona od światowych cen węgla koksowego i koksu. Spółka narażona jest na kryzys w sytuacji dużych spadków cen, czego doświadczyła w minionych latach. Stąd pomysł stworzenia funduszu, który można byłoby wykorzystać w razie potrzeby.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.