Górnictwo: euroobligacji nie będzie
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
W piątek, 15 marca, JSW przeprowadzi transmisję internetową z ogłoszenia wyników finansowych Grupy za rok 2012.
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Emisja ta miała zgromadzić środki na niezbędne inwestycje. Przetrzeć szlaki Kompanii Węglowej i Katowickiemu Holdingowi Węglowemu. Od poniedziałku (3 listopada) wiadomo jednak, że Jastrzębska Spółka Węglowa nie wyemituje euroobligacji.
"Zarząd spółki w związku z przeprowadzoną serią spotkań z wybranymi inwestorami instytucjonalnymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki oraz Wielkiej Brytanii na potrzeby planowanej emisji euroobligacji podjął decyzję o nieuruchomieniu transakcji w obecnym terminie, z uwagi na warunki" - czytamy w komunikacie Spółki.
Do tej pory wśród czynników utrudniających bądź uniemożliwiających emisję wymieniano brak zgody właściciela, protesty strony społecznej czy też niekorzystny rating. Jak w wielu innych przypadkach i tym razem jednak zdecydował rynek. Jarosław Zagórowski, prezes JSW, w rozmowie z TG tłumaczy, że klimat wokół inwestowania w branżę wydobywczą na świecie jest w tej chwili dramatycznie zły. Można więc sobie dopowiedzieć, że warunki, które zaproponowano Spółce, były nie do przyjęcia. Nie pomógł mocny rating, który JSW uzyskała w ocenie dwóch wiodących na świecie agencji: Moody's i Fitch.
Pierwsza z nich, charakteryzując sytuację JSW, mówiła o silnej pozycji na rynku węgla koksowego, przy niekorzystnym otoczeniu rynkowym Spółki i historycznie niskich poziomach cen. Wskazywała, że przejęcie przez JSW kopalni Knurów-Szczygłowice pogorszyło jej profil finansowy, ale z drugiej strony transakcja ta "oferuje perspektywy wzrostu i potencjalne znaczące synergie". Wśród czynników charakterystycznych dla JSW Moody's wymienia również m.in. wysoką bazę kosztów stałych i wysokie nakłady inwestycyjne. Z szacunków agencji wynikało, że płynność JSW jest odpowiednia, pod warunkiem że Spółce uda się pozyskać środki z emisji obligacji.