Górnictwo: dysycyplinarnie zwolniony wybiera prezesów KHW

fot: Anna Gorzewska-Siudy/ARC

Pracownicy KHW mogli oddać głos na jednego z dziewięciu kandydatów

fot: Anna Gorzewska-Siudy/ARC

Zwolniony dyscyplinarnie za fałszowanie zjazdów dołowych pracownik KHW i niedoszły wiceprezes spółki przesłuchuje jako członek Rady Nadzorczej kandydatów do zarządu firmy na nową kadencję.

Problemy Tomasza Knapa, starszego inspektora ds. normowania w dziale norm pracy, płacy i rozliczeń wynagrodzeń kopalni Mysłowice-Wesoła, zaczęły się wiosną tego roku, gdy podczas rutynowych sprawdzeń, którym poddawani są pracownicy wykazujący zjazdy pod ziemię, informatycy KHW zwrócili uwagę na możliwość fałszowania ewidencji.

Wykryli, że w dniach i godzinach, kiedy według rejestrów czasu pracy Knap miał przebywać pod ziemią na dole kopalni, z jego służbowego telefonu komórkowego prowadzone były rozmowy telefoniczne. W tym samym czasie z siecią informatyczną spółki łączył się też komputer Knapa. Było to bardzo dziwne, bo pracownik nie mógł dzwonić spod ziemi (gdzie nie ma mowy o zasięgu sieci komórkowych), tymczasem uruchomienie komputera na biurku wymagało własnoręcznego wpisania loginu i hasła.

W KHW już w minionych latach prokuratura i sądy skazywały nieuczciwych pracowników dozoru za wyłudzenia świadczeń z emerytur górniczych związane z fałszowaniem ewidencji czasu pracy, dlatego rutynowo wszczęto i w tym przypadku powstępowanie wyjaśniające. Miało stwierdzić, czy Knapowi również zaliczano fikcyjne szychty dołowe, podczas gdy siedział za biurkiem.

On sam zaprzeczał wszystkiemu. W obronę wzięli go związkowcy z Solidarności'80 (którzy popierali wówczas jego kandydaturę w wyborach na wiceprezesa zarządu). Sugerowali, że pozostawiony w biurze telefon mógł przecież samoczynnie inicjować połączenia.

- Teoretycznie to możliwe, ale tak dziwnie się składało, że w tym przypadku nie chodziło o pojedyncze sytuacje. Połączenia były częste, dochodziło do nich przez rok i - co najdziwniejsze - tuż po tym, gdy według ewidencji pracownik "zjechał" na dół - ujawniła Trybunie Górniczej osoba znająca kulisy sprawy.

Procedura wyjaśniająca zakończyła się wręczeniem zwolnienia w trybie dyscyplinarnym za rażące naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pracownik odwołał się i sprawa czeka na rozstrzygnięcie przez sąd pracy.

Wiceprezesem KHW ds. pracowniczych Tomasz Knap nie został. Był jednym z dziewięciu kandydatów i w głosowaniu załogi 17 marca otrzymał 540 głosów (trzeci wynik od końca, 6,7 proc., gdy pretendenci przechodzący do drugiej tury - ponad 22 proc.).

Jednak Knap piastuje już z wyboru pracowników funkcję członka Rady Nadzorczej KHW. W tej właśnie roli pojawił się w czwartek (12 maja) w siedzibie firmy, by wspólnie z radą przesłuchać kandydatów do zarządu kolejnej kadencji.

Do rozmów kwalifikacyjnych na stanowiska prezesa KHW i trzech wiceprezesów do spraw produkcji, ekonomiki i finansów oraz spraw handlowo-rynkowych dopuszczono 16 kandydatów.

Co ciekawe, wspólnie z ośmiorgiem członków Rady Nadzorczej Tomasz Knap - o którego losie w w pracy przesądziły zarzuty dyscyplinarne - oceniał będzie osoby, od których wymagano m.in. oświadczeń na okoliczność postępowań karnych, dyscyplinarnych lub przyczynienia się do strat majątkowych w obecnym lub poprzednim miejscu pracy. Nie sposób też wykluczyć, że dojdzie do sytuacji, w której członek komisji kwalifikacyjnej będzie oceniał osoby, które zwalniały go z pracy.

Zgodnie z ogłoszeniem RN Tomasz Knap sprawdzać będzie m.in. znajomość zasad wynagradzania w spółkach Skarbu Państwa i wiedzę kandydatów w zakresie kontroli finansowej przedsiębiorstwa. Będzie również odpowiedzialny za wybór wizji rozwoju KHW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tragedia w kopalni Sobieski. Nie żyje mężczyzna pracujący przy budowie Szybu Grzegorz

Nie żyje 54-letni pracownik zatrudniony przy budowie Szybu Grzegorz na terenie ZG Sobieski w Jaworznie, który w piątek wieczorem zasłabł na poziomie 540 metrów. 

Polska kopalnia przyszłości, która wyprzedziła epokę. Niezwykła historia KWK Jan i kombajnu z Guido

Niedawno po raz kolejny spotkaliśmy się w gronie maturzystów z jednej klasy sprzed już ponad pięćdziesięciu lat. Okazją było ukończenie przez część z nas siedemdziesiątego roku życia. Jak zawsze takie spotkania to okazja do różnych wspomnień. 

​To koniec epoki węgla w Polsce? OZE i gaz mają zastąpić elektrownie węglowe

Rada Ministrów z dwuletnim opóźnieniem przyjęła Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu. Dokument opracowany przez Ministerstwo Energii trafi do Brukseli, co pozwoli Komisji Europejskiej zakończyć procedurę naruszeniową. Aktualizacja KPEiK ma kluczowe znaczenie dla transformacji. Na ten dokument czekała branża wydobywcza i energetyczna. Na jego podstawie spółki mogą planować inwestycje, rozwój lub zwijanie interesu. To strategia, która wyznacza kierunek zmian w polskiej energetyce na najbliższe 15 lat. I nie mamy dobrych informacji dla górników. Rewolucji nie będzie. Ten dokument to koniec epoki węgla w Polsce. Czarne złoto definitywnie odchodzi do lamusa. Czy słusznie? To już inna opowieść.

Niezwykłe widowisko w Katowicach. Tak Szyb Wilson zainaugurował Industriadę 2026! [ZDJĘCIA]

Wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia, teatr uliczny i artystyczna podróż między tradycją a technologią – to wszystko można było zobaczyć w piątek, 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach w ramach Rozruchu Maszyn INDUSTRIADY 2026, organizowanego w tym roku przez Instytut im. Wojciecha Korfantego