Górnictwo: do rąk pracowników oddziału przewozu dołowego trafiło 40 radiotelefonów typu mPhone

fot: Kajetan Berezowski

Andrzej Sapun, dysponent przewozu dołowego koleją podziemną, przetestował już swoją komórkę. - Działa bez zarzutu - przyznaje

fot: Kajetan Berezowski

Ma wielkość smartfona. Jest tylko nieco masywniejszy. Można nosić go w kieszeni odzieży roboczej i przebywając w podziemnym wyrobisku prowadzić rozmowy z dowolnym abonentem na kuli ziemskiej. W kopalni Mysłowice-Wesoła (PGG) wdrożono do użytku innowacyjny system łączności. Na początku będzie służył w transporcie torowym. W przyszłości może objąć swym zasięgiem wszystkie podziemne wyrobiska.

Przesyłanie i odbieranie informacji głosowej odbywa się naprzemiennie, podobnie jak w systemie walkie-talkie. Ale wystarczy nacisnąć odpowiedni guzik i można prowadzić rozmowę pomiędzy użytkownikami w obrębie wybranej grupy osób lub poprzez połączenia bezpośrednie, wybierając numer radiotelefonu. Istnieje też opcja alarmu. Na wszelki wypadek, gdyby górnik stanął w obliczu niebezpieczeństwa.

Zasada działania systemu łączności jest prosta. W wyrobiskach poprowadzony jest specjalny kabel z zabudowanymi w odległości co 50 m przekaźnikami radiowymi. Jego długość wynosi obecnie 6,5 km. Sygnał emitowany z każdego przekaźnika ma promień ok. 50 m, a dzięki rezerwowemu zasilaniu akumulatorowemu gwarantuje możliwość zachowania w trybie awaryjnym łączności przez okres co najmniej 24 godzin. Rozwiązanie wprowadziło prawdziwą rewolucję w transporcie koleją podziemną. Dawniej każdy maszynista lokomotywy komunikował się z dysponentem używając telefonów stacjonarnych zabudowanych w wyrobiskach. Był zmuszony zatrzymać pociąg, sięgnąć po słuchawkę i wybrać numer. Teraz ma przy sobie swój aparat. Lekki i łatwy w transporcie, pozwala na utrzymywanie stałej łączności z dysponentem i dyspozytorem ruchu kopalni, a sygnalizacja połączenia przez aparat następuje zarówno w sposób dźwiękowy, jak i świetlny.

40 komórek rozdanych
- Do rąk pracowników oddziału przewozu dołowego trafiło 40 radiotelefonów typu mPhone. Otrzymał go również dysponent przewozu dołowego. Dodatkowo ma on dostęp do dołowego stanowiska komputerowego. Poza bezpośrednią łącznością z maszynistami lokomotyw posiada możliwość ich dynamicznej lokalizacji na schemacie wyrobisk przewozowych. Jednym słowem, na monitorze komputera widzi jak na dłoni wszystkie aparaty. I taki obraz transmitowany jest również na wybrane stanowiska komputerowe na powierzchni – opowiada Adam Raczek, kierownik Oddziału Przewozu Dołowego.

Andrzej Sapun, dysponent przewozu dołowego koleją podziemną przyznaje, że jego praca stała się dużo łatwiejsza. Ruch lokomotyw widzi teraz na monitorze komputera zamiast – co podkreśla - w wyobraźni. Dzięki temu szybciej podejmuje decyzje.

- Optymalizacja transportu jest istotnym czynnikiem w procesie produkcyjnym. Pierwszy etap realizacji projektu zorientowany został na usprawnienie komunikacji pomiędzy dysponentem i maszynistami lokomotyw pociągów transportujących materiał spod szybu do stacji rozładunkowo-załadowczych. Stamtąd w naszym zakładzie materiały w dalszą drogę zabierają kolejki spalinowe podwieszane. W całej kopalni mamy ponad 50 takich tras. Z tego względu opracowujemy plany narzucającej się rozbudowy pozyskanego systemu łączności o kolejne wyrobiska transportowe. Rozważamy również możliwość szerszego wykorzystania uruchomionego systemu np. w zakresie lokalizacji jednostek transportowych, monitoringu danych parametrów technicznych pracy lokomotyw, zastosowania stacjonarnych bezprzewodowych czujników gazometrii, zdalnego sterowania rozjazdami oraz tamami wentylacyjnymi, a także lokalizacji poszczególnych pracowników – mówi Roman Gąska, naczelny inżynier kopalni Mysłowice-Wesoła.

Siec będzie szersza
Obecnie wydobycie w mysłowickim zakładzie górniczym realizowane jest w oparciu o pokłady 416, 501 i 510 zlokalizowane w partiach A, B i D ruchu Wesoła. W dalszej kolejności kopalnia planuje poszerzenie zakresu eksploatacji o pokłady 416, 501 i 510 w partii C oraz pokład 349 w partii S ruchu Wesoła. Złoże Wesoła udostępnione jest szybami: Bronisław, Piotr, Karol (szyby wdechowe) oraz Wacław i Wentylacyjnym II (szyby wydechowe). W oparciu o nie funkcjonują poziomy: wentylacyjne 230 m i 575 m, wydobywczo-transportowe 465 m, 665 m oraz będący w rozbudowie 865 m. Transport pionowy odbywa się głównie szybami: Wacław, Piotr, Bronisław i obsługuje poziomy 465 m, 665 m oraz 865 m. Łączna długość wszystkich wyrobisk na kopalni to ponad 110 km.

- Przeanalizowaliśmy już główne założenia rozbudowy sieci z Biurem Innowacji i Implementacji Nowych Technologii Polskiej Grupy Górniczej. Zainstalowany system radiowy swoją modułową konstrukcją oferuje możliwość prostej rozbudowy o kolejne obszary przez przeszkolone służby kopalni. Chcemy pokryć zasięgiem łączności bezprzewodowej kolejne wyrobiska dołowe. W perspektywie kolejnych lat być może wszystkie – zapowiada Adam Raczek.

I jeszcze jedna istotna kwestia. Otóż rozwiązanie ma kolosalne znaczenie dla bezpieczeństwa pracy. W razie złego samopoczucia lub w obliczu innego zagrożenia, wystarczy nacisnąć guzik alarmowy na aparacie i centrala natychmiast kieruje w dany rejon pomoc. To samo stanie się w sytuacji, gdy pracownik wyposażony w dołową „służbową komórkę” przez pewien czas nie odbierze połączenia.

 

Podpis: Andrzej Sapun, dysponent przewozu dołowego koleją podziemną, przetestował już swoją komórkę. Działa bez zarzutu – przyznaje.

fot.: kajetan berezowski

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.