Górnictwo: Do pracy w kopani chcą wracać nawet ci, którzy odeszli i wzięli odprawy
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Pracownicy fizyczni, technicy górnictwa, mechanicy, ślusarze, elektrycy, kombajniści – czeska spółka węglowa OKD ogłosiła przyjęcia do pracy w tych specjalnościach! Ludzi brakuje, a kierownictwo firmy już przygotowuje plan fedrowania do 2025 r.
- Nie chodzi może o setki, ale o dziesiątki zainteresowanych zatrudnieniem. Niektórzy z tych, którzy opuścili nasze szeregi, nosi się z zamiarem powrotu, zgłaszają się też nowi kandydaci. Poszukujemy osób z doświadczeniem w pracy pod ziemią, ale też pracowników powierzchniowych. Musimy uzupełnić braki kadrowe – wyjaśnia prezes zarządu spółki OKD Roman Sikora.
Szef OKD przypomina, że węgiel koksowy z kopalni ČSM kierowany jest głównie do kluczowych odbiorców z regionu morawsko-śląskiego.
- Wydobycie będziemy kontynuować co najmniej do końca 2023 r. i już pracujemy nad jego przedłużeniem na kolejny okres, co pozwoliłoby zapewnić dostawy dla odbiorców naszego surowca do 2025 r. – dodał Sikora.
W ostatnim czasie wielu pracowników OKD skorzystało z odpraw, sporo osób przeszło na emerytury.
- Mamy świadomość, że podaż wykwalifikowanych osób do pracy w kopalni jest bardzo ograniczona. Dlatego wysoko cenimy sobie pracę górników i czekamy na kandydatów, którzy chcieliby podjąć zatrudnienie, zwłaszcza wykwalifikowanych specjalistów. Oferujemy im dobre warunki pracy i płacy oraz liczne przywileje – zauważa David Hájek, dyrektor operacyjny OKD.
Sprawdziliśmy, na jakie pieniądze mogą liczyć chętni do pracy na dole w przeliczeniu na złotówki. I tak dla pracowników fizycznych przewidziano stawki od ok. 5 tys. zł wzwyż. Oferty adresowane do techników górnictwa, hydraulików, kombajnistów, ślusarzy i innych wykwalifikowanych specjalistów z doświadczeniem sięgają nawet kwot ponad 10 tys. zł miesięcznie.