Górnictwo: czy w kopalni Kazimierz-Juliusz powstanie skansen?

fot: Maciej Dorosiński

Projekt przekształcenia do niedawna czynnej kopalni w obiekt typowo turystyczno-rozrywkowy jest związany z ogromnymi kosztami. Dlatego osoby skupione wokół inicjatywy stworzenia skansenu szukają poparcia, gdzie tylko się da

fot: Maciej Dorosiński

Ta dzielnica powstała wokół Kazimierza-Juliusza. Osiedle, park, dom kultury, to wszystko jest tu dzięki kopalni. To taki typowy przykład kopalni-matki. Teraz, gdy Kazimierz-Juliusz jest w fazie likwidacji, ludzie czują się jak sieroty. Gdyby udało nam się uruchomić tu skansen górniczy, to ta dzielnica na nowo zaczęłaby tętnić życiem - wyjaśnia 28-letni sosnowiczanin Łukasz Krawiec, który wraz z kilkudziesięcioma innymi osobami postanowił powalczyć o drugie życie dla kopalni.

29 maja z Kazimierza-Juliusza wyjechała na powierzchnię ostatnia tona węgla. Ten dzień oznaczał faktyczny koniec górnictwa węglowego w Zagłębiu Dąbrowskim. W zakładzie rozpoczął się proces likwidacji, który jak szacują potrwa do 2018 r. Po kopalni zostaną ogromne tereny i infrastruktura. O przekształcenie ich części w skansen zagłębiowskiego górnictwa węglowego zabiegają uczestnicy akcji TAK dla Rady Dzielnicy Kazimierz Górniczy, członkowie Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego oraz Stowarzyszenia Rozwoju Kazimierza Górniczego.

- W Zagłębiu Dąbrowskim mamy dość smutne doświadczenia, jeśli chodzi o likwidację kopalń. Dlatego postanowiliśmy zrobić coś, by uratować choć część tego dziedzictwa. Zwróciliśmy się do pana Dariusza Jurka - regionalisty z Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego, który jeszcze w czasie, kiedy była prowadzona eksploatacja, alarmował i pytał, co stanie się z kopalnią, gdy zakończy ona swój żywot. W czasie tych dyskusji narodził się pomysł utworzenia zagłębiowskiego skansenu górniczego Kazimierz-Juliusz, w którym możliwy byłby zjazd na dół - opowiada Łukasz Krawiec, który stara się o powołanie Rady Dzielnicy Kazimierz Górniczy oraz jest wiceprezesem powstałego w czerwcu Stowarzyszenia Rozwoju Kazimierza Górniczego.

W inicjatywę uratowania górniczego dziedzictwa Zagłębia Dąbrowskiego zaangażowanych jest kilkadziesiąt osób. Nie kryją, że wzorem jest dla nich kopalnia Guido. Starają się jednak czerpać też z innych przykładów rewitalizacji obiektów poprzemysłowych. Podkreślają, że kopalnia Kazimierz-Juliusz ma szereg atutów, które pozwolą przyciągnąć turystów.

- Lokalizacja kopalni jest idealna, bo leży w pobliżu tras, którymi bardzo szybko można dotrzeć z miast województwa śląskiego i małopolskiego. W jej pobliżu znajduje się park, który z roku na rok staje się coraz ciekawszym miejscem. Mamy też hałdę, którą można zagospodarować np. pod kątem sportów motorowych i rowerowych. Ciekawe są także budynki kopalniane, które można przekształcić choćby na wzór Szybu Wilson, Szybu Bończyk lub przeznaczyć na centrum gier fabularnych. Do tego wszystkiego dochodzi unikatowa kolejka wąskotorowa, którą już przejmuje miasto. Przejażdżka nią byłaby również nie lada atrakcją. Tych pomysłów jest mnóstwo. Najważniejsze jest jednak utworzenie skansenu górniczego lub muzeum górnictwa Zagłębia Dąbrowskiego. To nasz priorytet - podkreśla Krawiec, który dodaje, że szczególnie zależy mu na uratowaniu wież szybowych i związanych z nimi budynków oraz maszynowni. Ale nie tylko, bo wzorem Guido, także i tu turyści mieliby zjeżdżać na dół.- W sprawie organizowania podziemnej turystyki zwróciliśmy się do ekspertów górniczych, którzy mają ocenić, czy będzie to możliwe. Wiemy, że to poważny temat, ale gdyby udało się zachować fragment dołu, to byłoby coś. Wtedy moglibyśmy pokazać specyfikę wydobywania węgla w tej kopalni - stwierdza Krawiec.

Projekt przekształcenia do niedawna czynnej kopalni w obiekt typowo turystyczno-rozrywkowy jest związany z ogromnymi kosztami. Dlatego osoby skupione wokół inicjatywy stworzenia skansenu szukają poparcia, gdzie tylko się da. Inicjatywa ma także poparcie na Facebooku. Profil TAK dla utworzenia skansenu Górniczego Kazimierz-Juliusz został założony w czerwcu i od tego czasu ma już ponad 1200 "lajków".

Organizatorzy wykorzystują wszelkie możliwe sposoby dotarcia do ludzi. Zależy im na tym, by o inicjatywie mówiono, gdzie tylko się da. Na pewno ciekawe głosy w tym temacie padną na konferencji poświęconej pomysłom na zagospodarowanie terenów po kopalni Kazimierz-Juliusz. Odbędzie się ona 3 września.
- Zapraszamy na nią muzealników, ekspertów górniczych, regionalistów i polityków. Mamy nadzieję, że przybliży nas ona do realizacji naszych pomysłów i kopalnia dostanie szansę na drugie życie — stwierdza Łukasz Krawiec.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Maksymalna głębokość szybów osiąga obecnie w Polsce 1250 m?

Czy kraje zachodnie, ograniczające wydobycie węgla, będą potrzebować tego surowca importowanego z Polski? Ile wynosi maksymalna głębokość szybów w Polsce? I jakie wyniki miała Gliwicka Spółka Węglowa? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 10 października 1996 roku.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 84 - Bartłomiej Benisz | Prezes firmy Arbena o inwestycji dla ZG Janina

Bartłomiej Benisz, prezes firmy Arbena, był gościem studia netTG.pl na Kongresie Nowej Mobilności. W rozmowie o inwestycji przy kopalni Janina, drodze firmy od zaplecza górniczego do rolnictwa i przemysłu oraz o planach eksportowych.

Górnicy rozpoczęli strajk głodowy. Napięta sytuacja w chilijskim górnictwie

Pracownicy kopalni miedzi Antofagasta PLC w Chile zaostrzyli w piątek trzydniowy strajk. Trzech członków związku zawodowego rozpoczęło głodówkę. Przywódcy związkowi próbowali wywrzeć presję na firmę, aby powróciła do stołu negocjacyjnego – podaje Bloomberg.

Polska ma złoża, ale czy ma klimat do inwestycji? O górnictwie, Myszkowie i społecznej akceptacji w Sejmie

Myszków pokazuje więc fundamentalny problem polskiej gospodarki surowcowej: samo udokumentowanie zasobów nie oznacza jeszcze możliwości ich gospodarczego wykorzystania. Potrzebne są dalsze analizy techniczne i ekonomiczne, ocena oddziaływania na środowisko, odpowiednie warunki prawne i inwestycyjne, a przede wszystkim dialog z lokalną społecznością.