Górnictwo: Czy odejście wiceministra opóźni pomoc publiczną dla górnictwa?

fot: Maciej Dorosiński

Wiceminister Artur Soboń uczestniczył w piątek w Jastrzębiu-Zdroju w uroczystościach 41. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego

fot: Maciej Dorosiński

Rekonstrukcja rządu już się zaczęła, w przyszłym tygodniu mają zapaść kluczowe decyzje. Na pierwszy ogień poszedł Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych.

Dotychczasowy pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego będzie teraz pracować na stanowisku sekretarza stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii. Tam też będzie pełnomocnikiem Prezesa Rady Ministrów ds. rozwoju lokalnego. Stosowna nominacja została podpisana przez premiera Mateusza Morawieckiego w piątek, 8 października.

Piotr Müller, rzecznik rządu, w piątek w rozmowie z Programem I Polskiego Radia poinformował, że w ramach rekonstrukcji rządu jest mowa o kilku osobach. Zastrzegł jednak, że nie będzie uprzedzał decyzji Mateusza Morawieckiego, który najpierw przedstawi zmiany prezydentowi.

Zmiany nie dziwią. Mówiło się o nich od czasu opuszczenia obozu rządzącego przez Porozumienie Jarosława Gowina. Choć ostatecznie większość wiceministrów wywodzących się z ugrupowania byłego wicepremiera pozostała na swoich stanowiskach przez przejście do klubu parlamentarnego PiS, to z rządu odszedł Gowin i część jego współpracowników.

Wiceminister Artur Soboń jest postacią ważną dla Śląska i sektora wydobywczego. Negocjował ze związkami zawodowymi umowę społeczną dotyczącą likwidacji górnictwa węgla kamiennego. Był także zaangażowany w prace związane z powołaniem do życia Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego. Rozmawiał też z Komisją Europejską o notyfikacji pomocy dla branży. Pytanie czy z powodu jego odejścia przyznanie pomocy się nie opóźni. PGG czeka na tę kroplówkę.

Nie wiadomo jeszcze kto przejmie kompetencje Artura Sobonia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.