Górnictwo: czy jest lek na ten kryzys?

fot: Andrzej Bęben/ARC

Związkowcy uważają, że konieczne jest ograniczenie napływu węgla zza wschodniej granicy

fot: Andrzej Bęben/ARC

Związkowcy nie są zadowoleni z piątkowych (25 kwietnia) rozmów z wysokimi przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki nt. sytuacji w Kompanii Węglowej. Strony ustaliły, że potrzebne są kolejne spotkania. Górnicze związki zawodowe domagają się ograniczenia importu węgla i podtrzymują decyzję o przeprowadzeniu demonstracji w Katowicach, we wtorek (29 kwietnia).

- Po tym spotkaniu nie możemy niestety powiedzieć, że strona rządowa zdecydowała się na podjęcie pilnych i energicznych działań mających na celu ratowanie Kompanii - ocenia Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Związkowcy przedstawili wiceministrom gospodarki Tomaszowi Tomczykiewiczowi i Jerzemu Pietrewiczowi propozycję uzgodnienia zasadniczych założeń dwóch kierunków działań dotyczących:
• wdrożenia planu ratunkowego dla spółki oraz
• uzgodnienie długofalowego planu dotyczącego przyszłości Kompanii i całej branży.

- Trudno oprzeć się wrażeniu, że resort gospodarki i rząd nie wiedzą, co robić. Nie mają żadnych własnych pomysłów. Jedynie wiceminister Pietrewicz stwierdził, że warto zająć się jedną z naszych propozycji do planu ratunkowego, która mówi o czasowym zawieszeniu obciążeń publiczno-prawnych dla KW - relacjonuje przewodniczący Kolorz.

Związkowcy uważają, że konieczne jest ograniczenie napływu węgla ze Wschodu. Chcą też, by rząd skłonił spółki energetyczne, by kupowały polski węgiel, a nie importowany. Chcieliby też, aby rząd doprowadził do tego, iżby energetyka w mniejszym stopniu zużywała węgiel brunatny, a w większym - kamienny.

- Górnicy nie chcą być na przestoju, chcą kopać węgiel, który trzeba umieć sprzedać, ale od tego już nie są górnicy - podkreślił po rozmowach Bogusław Ziętek, lider WZZ Sierpień 80.

Natomiast wiceminister Tomasz Tomczykiewicz po zakończonych rozmowach (trwały ok. 3 godzin) powiedział dziennikarzom, że nowy zarząd Kompanii Węglowej będzie miał "nowe spojrzenie na sytuację i spowoduje to, że do takich przestojów nie trzeba będzie doprowadzać". Jednocześnie przyznał, że obecnie w najgorszej sytuacji znajduje się Kompania "ze względu na słabą sprzedaż i konieczność radykalnych zmian".

Komentując związkowy postulat o ograniczeniu importu węgla ze Wschodu wiceminister gospodarki odpowiedzialny za górnictwo podkreślił, że to "skomplikowana sprawa". Przestrzegł przed retorsjami wobec polskich eksporterów, gdyby u nas wprowadzono ograniczenia w imporcie, głównie, rosyjskiego węgla.

- Trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego zagraniczny węgiel jest tańszy i co możemy zrobić, żeby nasz był w cenie akceptowalnej przez energetykę, bo to jest główny odbiorca - zaznaczył wiceminister.

29 kwietnia swoją obecność na ulicach Katowic (wpierw pod siedzibą Urzędu Wojewódzkiego potem KHW i KW) zaznaczą górnicy. Jako, że wielu z nich będzie na postojowym, można spodziewać się licznej reprezentacji.

- Ludzie nie mają innego wyjścia, muszą zaprotestować... - tłumaczył przewodniczący Kolorz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A-

Agencja Fitch potwierdziła w piątek rating Polski na poziomie A- i jednocześnie utrzymała negatywną perspektywę ratingu - podało w piątek Ministerstwo Finansów. Fitch spodziewa się, że deficyt finansów publicznych w 2027 r. wyniesie 6,7 proc. a wzrost PKB wyniesie 2,9 proc.