Górnictwo: Czesi zainteresowani usługami polskich firm górniczych

fot: Maciej Dorosiński

Specjaliści WUG zapoznali się m.in. z systemem ewidencji osób w kopalni Darkov w Karwinie

fot: Maciej Dorosiński

Kierownictwo czeskiej spółki węglowej OKD jest zainteresowane rozszerzeniem współpracy z firmami zaplecza górniczego w Polsce. Powiedział to w rozmowie z miesięcznikiem czeskiego środowiska górniczego Hornik inż. Zbyszek Folwarczny, kierownik ruchu zakładów górniczych OKD. 

Folwarczny, który w przeszłości pełnił funkcję kierownika kopalni Silesia, należącej do koncernu EPH, przyznał, że dzięki pracy w polskiej kopalni poznał wiele nowych technologii, nowe metody zbrojenia wyrobisk, kotwienia, a także odmetanowania.

- Kiedy rozpocząłem prace w kopalni Silesia, miałem okazję do wprowadzenia wielu ciekawych rozwiązań stosowanych w czeskim górnictwie. Teraz pracuję w Czech i mam okazję sprawdzić, czy godne uwagi polskie rozwiązania znajda zastosowanie w Czechach – wyjaśnia Folwarczny.

Jak dodaje, w Polsce technologie, procesy zarządzania, odmetanowanie i walka z zagrożeniami są bardzo podobne jak w Czechach, różnią się za to przepisy związane z zarządzaniem ruchem kopalni, organizacją ratownictwa, wydawaniem pozwoleń na działalność górniczą i uzyskiwaniem koncesji na wydobycie.

- Coś, co jest nie do pomyślenia w Czechach, funkcjonuje w Polsce i odwrotnie – potwierdza Zbyszek Folwarczny.

- W Polsce przemysł górniczy jest wciąż ogromny. Działa wiele firm dostarczających górnictwu usługi. Jesteśmy zainteresowani wykorzystaniem ich potencjału także w Czechach. Zdajemy sobie sprawę, że borykają się one podobnie jak w Czechach z brakiem rąk do pracy i może być z tym problem – mówi dalej dla Hornika Folwarczny.

Jacek Franiel, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Górniczego Row-Jas, nie kryje, że czeskie kopalnie nie mają tajemnic dla polskich firm zaplecza górniczego.

- Warunki geologiczno-górnicze są podobne. Jesteśmy w stanie podjąć każde wyzwanie, ale pod jednym warunkiem. Musimy mieć pewność, że nic nie zakłóci realizacji inwestycji. Kiedyś PBSz podpisał wraz z Kopexem poważną umowę na głębienie szybu jednej z czeskich kopalń. Jakaś część tego zlecenia została wykonana i w najmniej spodziewanym momencie inwestor wycofał się z kontynuowania dalszych robót. Nie chcielibyśmy takich sytuacji. Każda inwestycja musi mieć gwarancję finansowania. Gdy przychodzi taka sytuacja przedsiębiorca realizujący zadanie ma kłopot. Zostaje z setką ludzi, z którymi nie ma się co zrobić – przyznaje Franiel.

Prezes zarządu Row-Jas dodaje, że obecna sytuacja firm zaplecza górniczego nie jest zła.

- Pracy jest w kraju wiele, choć dają się już odczuć skutki spowolnienia gospodarczego. Zwykle górnictwo reaguje na nie ograniczeniem środków na inwestycje. Na oferty z Czech jesteśmy zawsze otwarci – podkreśla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny rekord popytu na węgiel w 2026 roku. Ceny w górę przez kryzys gazowy

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) podniosła prognozy dla światowego rynku węgla na 2026 r. W najnowszym raporcie Coal Mid-Year Update 2026 agencja oczekuje, że globalny popyt wzrośnie o 1,2 proc. do rekordowych 8,94 mld ton.

Wystartowało głosowanie w katowickim Budżecie Obywatelskim

213 projektów czeka na głosy mieszkańców Katowic. Do 23 września można zdecydować, które ze zgłoszonych projektów zostaną zrealizowane w ramach XIII edycji katowickiego Budżetu Obywatelskiego. Głosowanie odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną, ale w dzielnicach pojawią się punkty, w których mieszkańcy mogą skorzystać z pomocy pracowników urzędu.

Grupa Tauron w pierwszym półroczu miała 1,57 mld zł zysku netto

Grupa kapitałowa Tauron w pierwszej połowie 2026 r. miała ok. 1,57 mld zł zysku netto; rok wcześniej było to 2,06 mld zł - wynika z opublikowanego w środę raportu giełdowego firmy. Przychody grupy w pierwszym półroczu br. wzrosły rdr z 16,64 mld zł do 17,2 mld zł.

Maszyniści zwolnią na przejazdach do 20 km/h. Będą opóźnienia pociągów

W związku ze środową katastrofą kolejową, w piątek maszyniści w całej Polsce zwolnią na przejazdach kolejowo-drogowych do bezpiecznej prędkości 20 km/h - zapowiedział w czwartek prezydent Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych (ZZM) Leszek Miętek. Możliwe będą duże opóźnienia na kolei - dodał.