Górnictwo: Chcą ściągnąć inwestorów na pokopalniane tereny

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Makoszowy zakończyła wydobycie 30 grudnia 2016 r.

fot: Maciej Dorosiński

Po 110 latach kopalnia Makoszowy przechodzi do historii. Kopalnia Makoszowy ma pięć szybów. Na zdjęciu wieża szybu I.

+12 Zobacz galerię

Galeria
(15 zdjęć)

Zespół roboczy ma zająć się przyszłością terenów kopalni Makoszowy. O jego powołaniu zadecydowano w piątek, 5 marca, w czasie spotkania, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele Spółki Restrukturyzacji Kopalń, JSW Koks, Katowickiej Specjalnej Stefy Ekonomicznej i władz Zabrza. W jego skład mają wejść po dwie osoby ze spółek oraz samorządu.

Przypomnijmy, że w sierpniu 2020 r. strony podpisały list intencyjny w sprawie wspólnego pomysłu na wykorzystanie terenu oraz wzajemnej pomocy w szukaniu potencjalnego inwestora, lub inwestorów. Każda z nich ma określoną rolę w stosunku do kopalni Makoszowy. SRK i JSW Koks są właścicielami terenu, KSSE jest podmiotem wyspecjalizowanym w organizacyjnej pomocy dla zagospodarowania terenów inwestycyjnych, a gmina Zabrze jest w tym przypadku zainteresowana rozwojem miasta po likwidacji ostatniej działającej w nim kopalni węgla kamiennego.

Prezes SRK Janusz Gałkowski w czasie piątkowego spotkania zorganizowanego w zabrskim magistracie poinformował, że tak jak w wypadku pozostałych oddziałów SRK prace mające doprowadzić teren kopalni Makoszowy do stanu umożliwiającego jego dalsze wykorzystanie przez nowych inwestorów są prowadzone zgodnie z planem.

Jak informuje SRK, powołany zespół ma zająć się konkretnymi problemami. Przede wszystkim określeniem co i w jaki sposób należy przygotować, by ułatwić operację zbywania terenu i obiektów, które na nim pozostaną.

Początki kopalni Makoszowy sięgają przełomu XIX i XX w., kiedy to zlokalizowano w okolicy pokłady węgla. Wtedy poziomami 170 i 230 m przez wyrobiska prowadzone pod ziemią na zachód z kopalni Guido rozpoznano rezerwowe pola górnicze o nazwach Zero i Double Zero. W 1900 r. właściciel - Skarb Pruski - zaczął głębić szyb I zwany „koło Makoszów”, a rok później szyb II. obydwa tylko do celów wentylacyjnych kopalni Luiza. Jednak wkrótce rozrosły się one do zakładu górniczego, zwanego od pola nadania górniczego - Zeroschächte. Fedrunek ruszył w kwietniu 1906 r. a po 2 latach oba szyby połączono z koksownią i przemianowano na Delbrückschachte.

Po III Powstaniu Śląskim i dwuletnim sporze granicznym Makoszowy i Kończyce decyzją specjalnej komisji Ligi Narodów przyznano w 1923 r. Polsce. Od kwietnia 1945 r., gdy Armia Czerwona przekazała częściowo zatopiony, opuszczony przez niemiecką załogę zakład władzom polskim, kopalnia nosi nazwę Makoszowy. W okresie rozbudowy kopalni na południe doszło 28 sierpnia 1958 r. do najtragiczniejszej katastrofy w hsitorii kopalni. Śmiertelnie zaczadziło się pod ziemią 72 górników a 87 uległo poważnym zatruciom.

Od 1993 r. Makoszowy należały do Gliwickiej Spółki Węglowej, a od 2003 r. Do Kompanii Węglowej. 1 lipca 2005 r. kopalnię połączono z gliwicką Sośnicą. Po dekadzie zakłądy rozdzielono, a Makoszowy trafiły do SRK.

Kopalnię we wrześniu 2016 r. wystawiono na sprzedaż. Zgłosiła się jedna spółka, która okazała się niewiarygodna i wywołała jedynie medialny szum. Los zabrzańskiego zakładu został przesądzony w listopadzie ub.r., kiedy to Komisja Europejska wydała decyzję dotyczącą notyfikacji programu pomocowego dla polskiego górnictwa i zdecydowała o zaprzestaniu dopłat do produkcji kopalni Makoszowy z końcem 2016 r. Tym samym zapadła ostateczna decyzja o rozpoczęciu procesu likwidacji.

Kopalnia Makoszowy miała także okazje zagościć na małym i dużym ekranie. „Zagrała” bowiem kopalnię Brygida w serialu „Pakt”. Ponadto jej zabudowania i wnętrza wykorzystano w czasie kręcenia filmu „Żelazny most”, który opowiada o dramatycznej akcji prowadzonej w kopalni po tąpnięciu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.