Górnictwo: cenne surowce z dna oceanów już za dwa lata

fot: Krystian Krawczyk

Wielka Brytania dysponuje jednym z największych na świecie potencjałów w zakresie energetyki morskiej

fot: Krystian Krawczyk

Według zapowiedzi Micheal'a Lodge sekretarza generalnego Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego wydobycie cennych surowców z dna oceanów rozpocznie się za dwa lata - podał we wtorkowym, 16 października, komunikacie resort środowiska.

We wtorek w Warszawie zakończyło się dwudniowe posiedzenie kontraktorów (przedstawicieli państw posiadających kontrakty na poszukiwanie złóż na dnie oceanicznym) Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego (MODM).

Międzynarodowa Organizacja Dna Morskiego jest agendą ONZ zajmującą się zasobami znajdującymi się na dnie oceanów obszarów będących poza jurysdykcją państwową. Głównymi organami organizacji są: Sekretariat na czele z sekretarzem generalnym, Zgromadzenie z Prezydentem Zgromadzenia oraz - w sensie praktycznym - najważniejszy z nich - Rada z Prezydentem Rady. Funkcję sekretarza generalnego pełni Brytyjczyk Michael W. Lodge. Dwukrotnie Prezydentem Rady Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego był Mariusz Orion Jędrysek (w latach lata 2006-2007 i 2016-2017).

MODM pozwala państwom-stronom Konwencji na organizację i kontrolę działalności krajów na dnie morskim oraz podziemiu poza granicami jurysdykcji państw, w szczególności w zakresie administracji znajdującymi się tam zasobami.

"Tematem spotkania były warunki przyszłego wydobycia cennych surowców z dna oceanów, według zapowiedzi Micheal'a Lodge rozpocznie się za dwa lata. Kontraktorom został przedstawiony stan obecny i przyszły wydobycia metali z dna oceanicznego" - wskazano w komunikacie resortu środowiska.

Cytowany w komunikacie wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju Mariusz Orion Jędrysek powiedział, że obecnie na świecie trwa aktywna działalność badawcza dna morskiego. Jędrysek pełni również funkcję przewodniczącego Zgromadzenia ISA (International Seabed Authority) - Międzynarodowej Organizacji Dna Morskiego.

"Odbywa się swoiste dzielenie zasobów dna morskiego i Polska musi w tym procesie aktywnie uczestniczyć. Pozostała do ustalenia kwestia warunków uzyskania koncesji dla zainteresowanych państw" - zaznaczył Jędrysek.

W poniedziałek wiceminister informował na konferencji prasowej, że przygotowujemy się do przetargu na czarter statku, który prawdopodobnie w 2019 r. wyruszy na rozpoznanie i poszukiwanie złóż na środkowym Atlantyku. Polska 12 lutego br. podpisała kontrakt na poszukiwanie siarczków polimetalicznych (miedź, srebro, metale szlachetne i pierwiastki ziem rzadkich) na obszarze ryftu śródatlantyckiego.

Polska koncesja poszukiwawczo-rozpoznawcza na środkowym Atlantyku nie jest duża, bo liczy - 10 tys. km kw. Złoża znajdują się na głębokości od ok. 1400 do ok. 2800 m. Koncesją będziemy dysponować przez 15 lat z możliwością przedłużania jej co 5 lat. W lutym br. wiceminister Jędrysek oceniał, że złoża które będziemy rozpoznawać są "bardzo bogate w ogromne zasoby metali".

Nasz kraj ma też udziały w podwodnej działce na Pacyfiku. Leży ona w strefie Clarion Clipperton, 3 tys. km na zachód od Meksyku. Działka ma ok. 75 tys. km kw. i jesteśmy jej współwłaścicielem od 1987 r.; są tam konkrecje polimetaliczne z kluczowymi pierwiastkami, takimi jak mangan, wanad, molibden, nikiel, miedź. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.