Górnictwo: by pamięć o kopalni nie zginęła

fot: Maciej Dorosiński

Byli pracownicy kopalni Sosnowiec obchody Dnia Górnika rozpoczęli w centrum wspinaczkowym Poziom 450, które powstało na terenach po byłym zakładzie góniczym

fot: Maciej Dorosiński

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

Wielu z nich było świadkami, gdy kopalnia Sosnowiec wydawała ostatnie tchnienie. To 31 grudnia 1997 r. z zakładu, który był symbolem miasta, na powierzchnię wyjechała ostatnia tona węgla. Później kopalnia przeszła w stan likwidacji i zniknęła z górniczej mapy Polski. Na zawsze jednak została w ich pamięci i dlatego też od kilku już lat spotykają się i celebrują Barbórkę. Nie inaczej było w środę (4 grudnia).

Wieża budzi wspomnienia
- Spotykaliśmy się w zasadzie tuż po zamknięciu kopalni. Były to spotkania w wąskim, kilkuosobowym gronie. Od trzech lat jednak nabrało to rozmachu i na nasze spotkania barbórkowe przychodzi coraz więcej byłych pracowników kopalni Sosnowiec. W ubiegłym roku było to 35 osób, a dziś jest ponad 40 - stwierdza Antoni Tutak, ostatni kierownik oddziału elektrycznego sosnowieckiego zakładu, który wraz z Mirosławem Kluzą, byłym kierownikiem robót górniczych na poziomie 450, znalazł się w gronie inicjatorów spotkań barbórkowych.

Tegoroczne spotkania pracowników nieistniejącej już kopalni rozpoczęło się w centrum wspinaczkowym Poziom 450, które powstało na bazie obiektów po zakładzie górniczym. O tym, że funkcjonowała tu kiedyś kopalnia już z daleka sygnalizuje wieża szybu Anna, która dla wielu uczestników środowego spotkania jest ważnym symbolem. W tym gronie znajduje się Wojciech Banasik, który wraz ze swoim synem Piotrem uratował pokopalniane obiekty przed totalną destrukcją. To właśnie dzięki nim dawny zakład górniczy zamienił się w centrum sportu i rekreacji. Warto wspomnieć, że Wojciech Banasik pracował w kopalni jako energetyk.
Dla Antoniego Tutaka i Mirosława Kluzy wieża szybowa kojarzy się z ostatnimi dniami KWK Sosnowiec.

- Byliśmy w gronie ostatnich pracowników, którzy z niej skorzystali. Później już wyłączono napięcie na dole i kopalnia przeszła do historii - wyjaśnia Kluza, który wspomina, że pracownicy sosnowieckiego zakładu spotykali się także w ramach koła Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa.

- Tak było do 2010 r. Potem zmalałą liczba członków koła i zostało rozwiązane.

Sztandar i oryginalne mapy
Byli pracownicy ubolewają nad faktem, że nie mogą świętować Barbórki z zakładowym sztandarem.

- Jeden z naszych kolegów wziął go na przechowanie. Później ślad po sztandarze zaginął. Będziemy wdzięczni za wszelkie informacje, które pomogą nam go zlokalizować. Naprawdę bardzo nam zależy, żeby się znalazł. Należy mu się godne miejsce - apeluje Tutak.

Byli pracownicy kopalni są prawdziwymi skarbnicami wiedzy. Posiadają także materiały i zdjęcia z KWK Sosnowiec, które chcieliby wydać.

- Stefan Bielecki, były główny inżynier mierniczy, posiada mnóstwo oryginalnych map i opracowań. Są to doskonałe świadectwa tego jak funkcjonowała kopalnia. Chcielibyśmy to zebrać razem i wydać. Ale do tego przedsięwzięcia są potrzebni sponsorzy - tłumaczy Tutak.

Niech żyje nam
Pracownicy zlikwidowanej KWK Sosnowiec swoją Barbórkę celebrowali w pobliskiej restauracji. Co ciekawe dawniej mieściła się tu zakładowa stołówka. Tu także odżywają wspomnienia.

- Chcemy żeby pamięć o tej kopalni nie zaginęła. Póki będziemy mieć siły będziemy organizować te spotkania - mówi Tutak.

- Nie ma kopalni ale chociaż w ten sposób możemy świętować Barbórkę - dodaje Kluza, który chwile potem zachęca kolegów do zaśpiewania Hymnu Górniczego. I tak zza okien dawnej stołówki rozbrzmiewają w środowy wieczór słynne słowa: "Niech żyje nam Górniczy Stan, Górniczy Stan niech żyje nam".

W galerii: Spotkanie barbórkowe pracowników nieistniejącej kopalni Sosnowiec. 4 grudnia 2013 r. (zdjęcia: Maciej Dorosiński - portal góniczy nettg.pl)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Będzie system alarmowy na telefon w przypadku zagrożenia? Minister jest na "tak"

Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski opowiada się za wprowadzeniem systemu alarmowego na telefon w przypadku zagrożenia. Chodzi o system Cell Broadcast, który jest wykorzystywany m.in. na Ukrainie. Jak mówił w środę minister, MSWiA w tym kierunku powinno działać, a resort cyfryzacji będzie pomagał.

Historyczny krok w polskiej energetyce. Rozpoczynają się prace przy budowie elektrowni jądrowej

Budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej oficjalnie wkroczyła w kolejny etap. Generalny wykonawca – Bechtel – przejął w środę, 5 sierpnia 2026 r., od Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) zarządzanie terenem inwestycji w gminie Choczewo. Jednocześnie ruszają szeroko zakrojone prace ziemne, które zrealizuje Budimex SA, jedna z największych firm budowlanych w kraju. To wyraźny sygnał, że projekt przechodzi z fazy przygotowań do realnych działań w terenie.

Greenpeace Polska chce uczestniczyć w obronie zakazu importu rosyjskiego gazu przed TSUE

Fundacja Greenpeace Polska złożyła wniosek o dołączenie do postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej, w którym należąca do Gazpromu spółka Nord Stream 2 AG zaskarżyła unijny zakaz importu rosyjskiego gazu - podała organizacja.

Bytom kończy kluczową inwestycję drogową w dzielnicy Miechowice

W bytomskiej dzielnicy Miechowice kończy się jedna z najważniejszych inwestycji drogowych ostatnich miesięcy – informują w bytomskim magistracie. Na ul. Nickla położono już ostatnią warstwę asfaltu, gotowe są chodniki i miejsca postojowe, a wzdłuż ulicy zakwitły róże. Intensywne prace trwają jeszcze przy ul. Relaksowej.