Górnictwo: Brzeszcze mają potencjał

fot: Jerzy Chromik/ARC

Szczątki górnika z kopalni Brzeszcze znaleziono po 10 miesiącach. Wcześniej ratownicy nie mogli wejść do rejonu, w którym doszło do zapalenia się metanu

fot: Jerzy Chromik/ARC

+9 Zobacz galerię

Galeria
(12 zdjęć)

Kopalnia Brzeszcze zgodnie z założeniami rządowego planu naprawy Kompanii Węglowej wraz z trzema innymi zakładami ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Według danych KW Brzeszcze to najmniej rentowna kopalnia należąca do spółki. Zakład ten już od kilku lat boryka się problemami, ale mówi się, że może stanąć na nogi. W styczniu wstępne zainteresowanie tym zakładem ogłosił koncern Tauron Polska Energia. Po przeprowadzonej analizie doradcy koncernu na początku marca zarekomendowali nabycie kopalni. 

Brzeszcze to jedyny zakład Kompanii zlokalizowany w województwie małopolskim. Eksploatację w kopalni rozpoczęto w 1907 r. Jej obszar górniczy zlokalizowany jest w obrębie Kotliny Oświęcimskiej na terenie dwóch województw: małopolskiego i śląskiego.

Kopalnia Brzeszcze jest najbardziej metanową kopalnią Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Metan wydziela się bowiem w ścianach eksploatacyjnych, wyrobiskach korytarzowych, drogach wentylacyjnych. Jest ujmowany systemami odmetanowania w ścianach, przodkach chodnikowych oraz zza tam izolacyjnych.

W latach 2005-2010 kopalnia działała jako jeden połączony zakład z kopalnią Silesia w Czechowicach-Dziedzicach. 9 grudnia 2010 r. przedsiębiorstwo Energetický a průmyslový holding z Czech kupiło Ruch II Silesia, czyli dawną KWK Silesia.

Na koniec listopada 2014 r. kopalnia zatrudniała 2171 osób. W ub.r. wydobyła 931 tys. t węgla. Trzy lata wcześniej wydobycie w niej sięgało blisko 2 mln t.

Kopalnia w 2014 r. zanotowała 230 mln zł strat. Strata na tonie węgla wynosiła 265 zł. Koszt wydobycia jednej tony określono na 413,11 zł, natomiast cena sprzedaży wyniosła 169,75 zł.

W roku 2013 dyrekcja kopalnia przedstawiała plany restrukturyzacji kopalni, które zakładały m.in. zmniejszenie zatrudnienia i wydobycia. Związkowcy apelowali, że takie działania prowadzą do powolnej likwidacji zakładu. Jesienią w zakładzie rozpoczął się proces alokacji pracowników. 1 października 102 osoby zostały przeniesione do kopalni Ziemowit w Lędzinach, z kolei 10 października kolejnych 80 górników z Brzeszcz rozpoczęło pracę w kopalni Piast w Bieruniu - informowali związkowcy.

Bytowi kopalni groziły także plany budowy 40-kilometrowego odcinka drogi S-1 pomiędzy Mysłowicami a Bielskiem-Białą. Przez pola wydobywcze kopalni Brzeszcze przebiegały trzy proponowane warianty drogi. Władze Kompanii Węglowej argumentowały, że wybór któregoś z nich może oznaczać skrócenie szacowanej na 30 lat żywotności zakładu o ok. 10-12 lat. W obronie kopalni w Brzeszczach w czerwcu odbyła się kilkutysięczna manifestacja. Była ona także wymierzona we władze gminy, które optowały za budową drogi w oparciu o warianty zagrażające bytowi zakładu górniczego.

W grudniu 2013 r. w kopalni Brzeszcze zakończono pracę nad poważną inwestycją. Powierzchniowa Stacja Odmetanowania była owocem współpracy pomiędzy Kompanią Węglową a spółką Carboautomatyka. Obiekt zastąpił starą, wybudowaną w 1976 r. stację.

Wielką nadzieją kopalni był i jest pokład 510, którym w 2012 r. doszło do pożaru. Obszar zostało częściowo otamowany. We wrześniu 2014 r. przeprowadzona akcję otwarcia wyrobisk. Pokład ten miał umożliwić realizację programu restrukturyzacji kopalni na lata 2014-2020, opartego na eksploatacji węgla posiadającego wysokie parametry jakościowe.

O szansach kopalni Brzeszcze mówił w czwartek (15 stycznia) Bogusław Studencki, lider zakładowej sekcji ZZ Kadra.

- Przygotowaliśmy program naprawczy, z którego wynika, że w roku 2015 kopalnia na koniec tego roku wychodzi plus-minus na "zero", a w roku 2016 ma wyjść na plus 40 mln zł. Jeśli nie jest to wartością w całej tej sprawie, to decyzja załogi jest jednoznaczna, że pozostaną na dole do tego momentu, dopóki nie uzyskają pewności, że zakład nie zostanie zlikwidowany i będzie dalej pracował w ramach spółek Skarbu Państwa.

O przyszłości kopalni Brzeszcze mówił także w czwartek, podczas nadzwyczajnej sesji małopolskiego sejmiku, sekretarz stanu w ministerstwie pracy i polityki społecznej Jacek Męcina

- Ta kopalnia województwa małopolskiego potrzebuje około roku, może 18 miesięcy, potrzebuje ok. 400-500 mln zł na inwestycje, aby odzyskać pełną efektywność ekonomiczną. Ma ogromny potencjał - powiedział Męcina. Dodał, że kopalnia ma bardzo dobre pokłady dobrego węgla, stację odmetanowania oraz stację uzdatniana wody. Ma także potencjał ludzki.

W galerii: Kopalnia Brzeszcze w obiektywie portalu górniczego nettg.pl (zdjęcia: Bartłomiej Szopa, Jarosław Galusek, Jerzy Chromik, Maciej Dorosiński)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1653373709 ukraina

Strach o wpływ sytuacji na Ukrainie na Polskę rośnie

W sierpniu 28,2 proc. respondentów określiło obecną sytuację na terytorium Ukrainy jako duże zagrożenie dla suwerenności i niepodległości Polski. To więcej niż w lipcu, kiedy taką opinię miało 22,8 proc. badanych - wynika z opublikowanych w środę danych GUS.

Szyb Jas Mos KZM 18

Wieża szybowa Jas II wysadzona w powietrze. Użyto prawie 50 kg dynamitu

Wieża szybowa Jas II po byłej kopalni Jas-Mos w Jastrzębiu-Zdroju została zlikwidowana metodą minerską. Spółka Restrukturyzacji Kopalń poinformowała, że zakończyła likwidację ostatniego elementu pogórniczej infrastruktury po byłej KWK Jas-Mos-Jastrzębie III. Była to ostatnia kopalnia likwidowana przez SRK. Detonacja miała miejsce w środę 19 sierpnia.

Energa-Operator ma 347 mln zł dofinansowania na modernizację i rozwój sieci

Energa-Operator otrzymała łącznie 347 mln zł dofinansowania na dwa projekty modernizacji i rozwoju sieci z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko (FEnIKS) 2021-2027 - podała spółka w komunikacie prasowym.

Zmiany podatkowe mogą mieć pozytywny wpływ na wzrost polskiego PKB

Zapowiedzi rządu w zakresie m.in. zwiększenia progu podatkowego ze 120 do 130 tys. zł wydają się pozytywne dla perspektyw wzrostu gospodarczego Polski - powiedział główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak. Jego zdaniem nie powinny one wpłynąć na zmianę ratingu kraju.