Górnictwo: brytyjska kompania wystąpiła o upadłość
fot: ARC danbyles.co.uk
Jeszcze 4 lata temu w North Warwickshire cieszono się, że kompania zainwestuje w kopalnię ok. 100 mln funtów i przyszłość zakładu zostanie w ten sposób zabezpieczona do 2028 roku (na zdj. poseł Dan Byles, który zjechał w 2009 r. na dół, by przekazać górnikom dobre wieści).
fot: ARC danbyles.co.uk
Brytyjska spółka górnicza UK Coal Operations dobrowolnie wystąpiła do sądu o ogłoszenie likwidacji upadłościowej po tym, jak zamknięto dwie z jej największych kopalń - donosi prasa na Wyspach.
Portal mining.com wyjaśnia, że na ostateczne bankructwo wpłynął niedawny pożar w głębinowej kopalni węgla kamiennego Daw Mill w Warwickshire. Kompania straciła w nim 156 mln dol. w zniszczonym wyposażeniu, około 250 mln dol. w zablokowanych do wydobycia złożach węgla i 55 mln dol. w pozostałych kosztach.
Przedstawiciele UK Coal Operations oszacowali, że nie mają dość środków na podtrzymanie bieżącej działalności a restrukturyzacja będzie nieunikniona.
Złożony wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej oznacza, że wierzyciele kompanii dostaną w przybliżeniu 32 pensy z każdego funta długu. Najwięcej stracą na tym cztery elektrownie, które już wcześniej zapłaciły za regularne dostawy węgla:
EDF SA, Drax Group, SSE Plc. oraz Eon, którego najboleśniej dotknie bankructwo brytyjskiej kompanii węglowej.
Górnicy muszą się liczyć ze zwolnieniami grupowymi - pracę straci 2 tys. osób.