Górnictwo: branża czeka na rządowe propozycje na czas kryzysu

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Mam nadzieję, że przyjmiemy jakieś wspólne stanowisko w tej sprawie. Jeśli się dogadamy, to najprawdopodobniej w poniedziałek, 27 stycznia odbędą się masówki informacyjne dla załóg - wyjaśnił Bogusław Hutek

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Pierwszym działaniem, które w okresie kryzysu związanego z epidemią, mogłoby pomóc górnictwu, jest odebranie przez spółki energetyczne zakontraktowanego węgla. W przypadku Polskiej Grupy Górniczej byłoby to ok. 300-400 mln zł – mówi lider górniczej Solidarności Bogusław Hutek, który wskazuje także na inne rozwiązania mogące pomóc branży węgla kamiennego.

- Wiem, że ze strony energetyki usłyszę, że o 20 proc. spadło zużycie energii. Tylko tu pojawiają się pytania. Pierwsze - dlaczego dalej płynie prąd transgraniczny i drugie – czy jest sens go odbierać, a nie lepiej go przytrzymać i spalać polski węgiel, a tym samym zapewnić miejsca pracy w rodzimej energetyce i górnictwie – wskazuje Bogusław Hutek.

Zdaniem przewodniczącego w chwili, gdy świat i Europa zmagają się z koronawirusem, należy poważnie się zastanowić nad stosowaniem pakietu klimatycznego.

- On odbija się w zasadzie na każdej dziedzinie gospodarki, co jest związane z wyższą ceną prądu, a także z różnymi daninami, które przedsiębiorstwa muszą płacić. Myślę, że gdyby go zawieszono, to wszyscy by odczuli ulgę – stwierdza.

Bogusław Hutek zwraca także uwagę na to, że górnictwo jest obciążone dodatkowymi dziewięcioma podatkami.

- Może należy zastanowić się nad płaceniem samego ZUS-u, a pozostałe podatki, które ciążą na branży, zwiesić. Chodzi przecież o uratowanie miejsc pracy i wynagrodzeń pracowników. Tu potrzeba analizy ze strony Ministerstwa Finansów, jakie rozwiązanie byłoby najlepsze. Musimy pamiętać, że jeśli upadnie PGG, to bez pracy mamy przeszło 42 tys. ludzi. Jeśli upadną kolejne spółki, to ta liczba wzrasta do 85 tys., co finalnie daje na Śląsku pół miliona bezrobotnych. Musimy sobie zdawać z tego sprawę. Tym bardziej że czas goni i decyzję trzeba podjąć tu i teraz – przestrzega lider górniczej „S".

Przewodniczący zwraca także uwagę na postawę Unii Europejskiej.

- Z przykrością zauważam, że panowie z Brukseli są odcięci od rzeczywistości. Nie tak dawno przewodniczący Timmermans przesłał do konsultacji nowe propozycje rozporządzenia, które ma być częścią prawa klimatycznego. Jedna z konkluzji mówi o tym, że to Komisja Europejska ma decydować co pięć lat, jakie cele klimatyczne ma osiągać dany kraj. To są jakieś żarty. Cała Europa walczy z koronawirusem i krachem gospodarczym, a panowie z Brukseli żyją w innym świecie. Tak to wygląda, że chcą wykorzystać epidemię to tego, żeby dołożyć krajom członkowskim, a przede wszystkim zdekarbonizować Polskę. Unia musi podjąć działania. O tym mówią Włochy i Hiszpania, a Czesi, Bułgarzy i Rumunii już podnoszą głos, żeby zawiesić pakiet klimatyczny, czy w ogóle od niego odejść na czas wychodzenia z kryzysu. Polski rząd też powinien zareagować – uważa Bogusław Hutek.

Lider górniczej „S”, mówi że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami w kwietniu rząd miał przedstawić koncepcję dla funkcjonowania górnictwa węgla kamiennego.

- Mam nadzieję, że data 21 kwietnia jest aktualna. Mamy już rozwiązania dla małych i średnich przedsiębiorstw. Teraz jest najwyższa pora, aby porozmawiać o tych dużych – mówi przewodniczący Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju