Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 174.01 USD (+0.30%)

Srebro

85.61 USD (+0.28%)

Ropa naftowa

98.23 USD (+1.39%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.71%)

Miedź

5.88 USD (-0.04%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Górnictwo: Bogusław Hutek o pomocy publicznej dla kopalń w 2024 roku

fot: Maciej Dorosiński

- Spornym elementem jest to, czy będzie odrębne porozumienie dla PGG oraz czy nastąpi renegocjowanie porozumienia z 19 kwietnia 2016 r., które zawiesiło niektóre elementy wynagrodzeń – powiedział lider Solidarności w PGG Bogusław Hutek

fot: Maciej Dorosiński

- Zmienili się rządzący, ale przecież ciągłość władzy w Polsce obowiązuje, więc nie wyobrażam sobie, żeby w przyszłym roku nie było pieniędzy dla spółek węglowych – argumentuje Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności” oraz szef tego związku w PGG, odnosząc się do kwestii pomocy publicznej dla kopalń.

Według szacunków luka w przyszłorocznych przychodach PGG, Taurona Wydobycie oraz Węglokoksu Kraj sięgnie ok. 7 mld zł – z czego ok. 5,5 mld zł przypada na PGG, niespełna 1,5 mld zł na Tauron Wydobycie, a pozostała niewielka część na Węglokoks Kraj. Spółki te mają otrzymać wsparcie w postaci budżetowych dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych, co wynika z umowy społecznej dla górnictwa, regulującej zasady i tempo transformacji i wygaszania górnictwa węgla energetycznego do końca 2049 roku.

O tym, czy i w jakiej wysokości spółkom zostanie udzielona pomoc publiczna zdecyduje nowy rząd Donalda Tuska, który pracuje nad przygotowaniem budżetu na 2024 rok.

Jak argumentuje Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej „Solidarności” oraz szef tego związku w PGG, kwestia dopłat nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem.

- Sprawę dopłat reguluje umowa społeczna dla górnictwa i ustawa o funkcjonowaniu górnictwa. W umowie i ustawie jest wyraźnie napisane, że spółki objęte subsydiowaniem - po pierwsze nie będą mieć zysku, bo jeśli się zysk pojawi i tak będzie przekazany do budżetu państwa, a po drugie jest tam zapisane, że będą okresy kiedy będziemy potrzebowali pomocy i okresy, kiedy nie będziemy potrzebowali pomocy. Na tę pomoc w budżecie do końca 2031 roku przeznaczono prawie 29 mld zł dla wszystkich trzech spółek objętych umową społeczną, a konkretne roczne kwoty mają być uwzględniane w corocznych ustawach budżetowych. Zmienili się rządzący, ale przecież ciągłość władzy w Polsce obowiązuje, więc nie wyobrażam sobie, żeby w przyszłym roku nie było pieniędzy dla spółek węglowych – wskazuje Hutek.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że początkowo ustawa ustanawiająca system publicznego wsparcia dla górnictwa węgla kamiennego na kolejne 10 lat zakładała, że w 2022 roku PGG miała otrzymać 5 mld zł z tytułu dopłat do redukcji zdolności produkcyjnych, w 2023 roku miało to być od 2,7 do 4,5 mld zł. Jak się okazało te szacunki wywróciła do góry nogami nowa rzeczywistość, która jest konsekwencją wojny w Ukrainie – początkowo ceny węgla wystrzeliły do niewidzianych wcześniej poziomów, aby w tym roku znów w ogromnym stopniu spaść. Niestety trwałym czynnikiem, który pozostał i z którym próbują sobie radzić kopalnie, jest inflacja oraz bardzo duży wzrost kosztów działalności, zwłaszcza zakupu maszyn, stali i energii.

- W 2022 roku jako PGG wykorzystaliśmy tylko połowę zapisanej pomocy, w tym roku nie sięgnęliśmy po ani jedną złotówkę, natomiast w przyszłym roku to kwota, którą zarząd spółki wyliczył na około 5,5 mld zł. Jeśli ktoś ma z tym problem, to najwyraźniej nie rozumie, że spadek cen węgla nie jest równoznaczny ze spadkiem kosztów funkcjonowania. Jeśli porównać rok 2022 do roku 2023, to ceny zakupu urządzeń, stali czy prądu wzrosły nawet o 150-200 proc. Natomiast ceny węgla zaczęły pikować i dlatego potrzebne jest subsydiowanie kopalń. Jest jeszcze jedna kwestia, którą cały czas powtarzam - 2022 rok to był ten okres, kiedy wypracowaliśmy bardzo duży zysk do budżetu. Biorąc pod uwagę, że ceny sprzedawanego przez nas węgla dla spółek energetycznych zostały zamrożone i były o 1000 zł niższe na tonie od ceny rynkowych przez co nie zarobiliśmy 14 mld zł. Te 14 mld zł zostało za to w spółkach energetycznych i w budżecie państwa – wskazuje związkowiec.

- Jest jeszcze jedna kwestia, która w bardzo istotny sposób wpłynęła na wielkość przyszłorocznej dotacji. Chodzi o węgiel, który znajduje się na przykopalnianych zwałach. To obecnie około 4,5 mln ton. To węgiel, który powinien być zakontraktowany przez spółki energetyczne, a gdyby energetyka go odebrała to kopalnie miały przychód wielkości 2-2,5 mld zł i o tyle mniej trzeba by dopłacić z budżetu – wylicza Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.