Górnictwo: Bogdanka i GDF SUEZ Polska wybudują elektrownię?

fot: Maciej Dorosiński

W rejonie OUG w Lublinie funkcjonuje jeden Zespół Porozumiewawczy. Zajmuję się on okresową oceną wpływów eksploatacji górniczej LW Bogdanka na powierzchnię terenu w granicach gmin: Cyców, Ludwin, Puchaczów.

fot: Maciej Dorosiński

LW Bogdanka i Elektrownia Połaniec - Grupa GDF SUEZ Energia Polska podpisały list intencyjny w sprawie współpracy przy projekcie budowy elektrowni węglowej na Lubelszczyźnie.

Jak dowiedział się portal górniczy nettg.pl GDF SUEZ zamierza zbudować w bezpośrednim sąsiedztwie LW Bogdanka elektrownię o zakładanej mocy 500 MWe, a LW Bogdanka może być kluczowym dostawcą paliwa w postaci węgla kamiennego oraz mułów węglowych i ich mieszanek.

GDF SUEZ i LW Bogdanka rozważają podjęcie wspólnych działań mających na celu rozwój oraz realizację projektu budowy elektrowni. Strony zadeklarowały m.in. wspólne przeprowadzenie w 2013 r. niezbędnych analiz ekonomicznych przedsięwzięcia oraz podjęcie przez powołany zespół ds. projektu prac dotyczących ustalenia zasad i warunków dalszej współpracy. W przypadku dojścia projektu do skutku, uruchomienie elektrowni przewidziane jest na rok 2020.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.