Górnictwo: bezpieczeństwa w pracy nigdy nie za wiele

fot: Andrzej Bęben/ARC

WUG uzasadniając potrzebę wprowadzenia nowych regulacji zaznaczył, że wraz z rosnącą głębokością eksploatacji zmieniają się warunki geologiczne, potęgują się zagrożenia, zmienia się też charakter tych zagrożeń

fot: Andrzej Bęben/ARC

Za nami ostatnie posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie jej dwuletniej kadencji. Mirosław Koziura - prezes  Wyższego Urzędu Górniczego podkreślił, że opinie i wnioski Komisji były bardzo pomocne przy podejmowaniu decyzji nadzoru górniczego w najbardziej kluczowych tematach dotyczących bezpieczeństwa pracy w zakładach górniczych.

W opinii prezesa WUG istnieje potrzeba kontynuacji 18- letniej działalności Komisji Bezpieczeństwa Pracy. Zostanie powołana w nowym składzie w pierwszym kwartale 2016 r., gdy zakończą się zmiany organizacyjne i kadrowe w zarządach wszystkich największych przedsiębiorców górniczych.

W środę (9 grudnia) zaprezentowano stan bezpieczeństwa w górnictwie w br. w porównaniu do poprzednich lat.

- Tegoroczne, malejące trendy wypadkowości we wszystkich rodzajach górnictwa (podziemnym, odkrywkowym i otworowym) są najlepsze w całej powojennej historii polskiego górnictwa (więcej informacji w załączniku). Po raz pierwszy Komisja zapoznała się z bardzo szczegółową analizą zgonów naturalnych w górnictwie. WUG wspólnie z PIP przygotowuje projekt obiektywnego wskaźnik zgonów naturalnych, za pomocą którego można będzie porównywać sytuację w poszczególnych działach gospodarki narodowej. Wbrew potocznym opiniom liczby zgonów naturalnych pod ziemia są porównywalne do takich zdarzeń na stanowiskach pracy na powierzchni zakładów górniczych. Według wstępnych danych wskaźnik zgonów naturalnych na jeden tysiąc zatrudnionych w górnictwie wynosi ok. 0,02, a w budownictwie ok. 0,5 - relacjonuje Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy WUG.

Ponadto Komisja zapoznała się z informacjami o wynikach i stanie realizacji strategicznego projektu badawczego "Poprawa bezpieczeństwa pracy w kopalniach" (prowadzonym pod auspicjami Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR), zainicjowanego przez prezesa WUG).

Prof. Józef Dubiński (przewodniczący Komisji) stwierdził:

- Ten projekt ujmuje wszystkie wnioski komisji powypadkowych z ostatnich lat i teraz trzeba wdrożyć jego wyniki do funkcjonowania zakładów górniczych.

Z dwunastu zadań badawczych siedem jest już zakończonych i odebranych przez NCBiR, dwa są na etapie korekty wniosków końcowych, trzy w trakcie realizacji. W WUG od kilku miesięcy pracuje specjalistyczny zespół, którego zadaniem jest przygotowanie zasad wdrożenia wyników prac badawczych. Temat dotyczący nowej kategoryzacji zagrożeń występujących w kopalniach w całości będzie ujęty w projekcie nowych przepisów. Pozostałe jedenaście zadań będzie wdrażanych za pomocą przepisów, dobrych praktyk i instrukcji.

Wojciech Magiera (przewodniczący Grupy Roboczej ds. Górnictwa Węgla Kamiennego działającej w ramach Komisji Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie) przedstawił wnioski z postępowania nadzoru górniczego i przedsiębiorców w sprawie aparatów ucieczkowych KA-60. Po burzliwej dyskusji Komisja podjęła uchwałę, której realizacja może się przyczynić do rozwiązania problemu bulwersującego załogi górnicze od 2011 r.

Co jeszcze? Komisja Bezpieczeństwa Pracy w Górnictwie w uchwale przedłożyła prezesowi WUG kilka opinii.

"W zakresie stosowania ucieczkowego sprzętu izolującego układ oddechowy w odniesieniu do producentów (wnioskowano o: natychmiastową weryfikację procedury kontroli wewnętrznej produkowanych wyrobów, w tym użytych komponentów w jego produkcji, w celu zapewnienia odpowiedniego działania aparatu w całym deklarowanym okresie przydatności do stosowania; podjąć działania mające na celu określenie granicznego okresu, w którym używany ucieczkowy sprzęt izolujący układ oddechowy zagwarantuje pełną przydatność do użycia; podjęcie działania w celu opracowania nowej konstrukcji aparatu, umożliwiającej pełną kontrolę jego stanu technicznego) oraz w odniesieniu do przedsiębiorców górniczych (wnioskowano o wdrożenie działań organizacyjno-technicznych, mających na celu wyeliminowanie niesprawnych - będącego w użyciu - aparatów ucieczkowych). Do 15 grudnia br. prezes WUG oczekuje od przedsiębiorców na szczegółowe informacje dotyczące kontroli sprawności aparatów ucieczkowych...".

Komisja uznała, że "pomimo zmniejszenia liczby wypadków, nadal należy oddziaływać na przedsiębiorców górniczych pod kątem ograniczenia wpływu czynnika ludzkiego na niebezpieczne zdarzenia poprzez m.in.: zmniejszanie ryzyka zawodowego na stanowiskach pracy; prowadzenie szkoleń pracowników własnych oraz firm usługowych, adekwatnych do zajmowanych stanowisk, przy większym wykorzystaniu szkoleń praktycznych w warunkach zbliżonych do rzeczywistych i eliminowanie ryzykownych zachowań oraz podnoszenie świadomości i odpowiedzialności wszystkich pracowników".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zameczek Myśliwski w Promnicach wraca do życia. Otwarcie planowane na wiosnę 2027 r.

Zameczek Myśliwski w Promnicach, jeden z najcenniejszych zabytków Górnego Śląska, przechodzi ostatni etap gruntownej rewitalizacji. Całkowity koszt inwestycji może wynieść około 36 mln zł, a obiekt ma zostać udostępniony publiczności pod koniec pierwszego kwartału 2027 roku jako nowoczesna przestrzeń muzealno-edukacyjna.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 57 - prof. Artur Dyczko | PIG-PIB. Czy miedź jest gwarantem naszego bezpieczeństwa?

Od centrów danych po nowoczesne systemy obronne – cały technologiczny ekosystem opiera się na tym samym fundamencie surowcowym. O roli miedzi dla bezpieczeństwa państwa mówi dr inż. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego Państwowego Instytutu Geologicznego – Państwowego Instytutu Badawczego.

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.